Teneryfa-praca, mieszkanie, życie

Wszystkie tematy związane z życiem na Kanarach
strzalka1828
Gość
Gość
Posty: 1
Rejestracja: czw, 8 lut 2007, 00:07
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontaktowanie:

Teneryfa-praca, mieszkanie, życie

Post autor: strzalka1828 » czw, 8 lut 2007, 21:11

Witam!
Planuję się wybrać do pracy na Teneryfę w wakacje, ewenatualnie na Gran Canarie.

Wyczytałam troche jakie są warunki na GC, a jak jest na Teneryfie?

Czy łatwo znaleźć pracę w hotelu lub jakimś barze? Nie znam hiszpańskiego, mam małe podstawy angielskiego i jako tako niemiecki.

Spotkałam się już z bardzo dużo liczbą różnych papierów itp. I szczerze mówiąć trochę już się w tym pogubiłam...
Aby podjąc legalną pracę muszę mieć permiso de trebajo a czeka się na nie ok5 tygodni, prawda? Co jeszcze muszę mieć? A może o wiele łatwiej znaleźć pracę na czarno? Czy na wyspach Kanaryjskich jest to bardzo niebezpieczne? Ile potrzebuję na przeżycie miesiąca? Gdzie najlepiej szukać noclegu, w jakiej części Teneryfy najłatiwej będzie mi znaleźć pracę, gdzie się najprzyjemniej spędza czas?

Powtarzam że chciałabym pracować w czerwcu, lipcu i ewentualnie sierpniu.


Byłąm już w Hiszpanii ale na kontynencie i tylko turystycnzie. BArdzo piękny kraj, jestem nim zzafascynowana. Myślę też alby się kiedyś tam osiedlić.... Brak mi tylko odwagi.... Ten wyjazd na wakacje ma być wstępem do dłuższej przygody ;)

Z góry dziękuję za pomoc :>
Wspomnienia są jedynym rajem, z którego nie można nas wygnać.

Awatar użytkownika
kava
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 357
Rejestracja: sob, 23 gru 2006, 18:05
Lokalizacja: La Palma
Kontaktowanie:

Re: Teneryfa-praca, mieszkanie, życie

Post autor: kava » pt, 9 lut 2007, 16:52

strzalka1828 pisze: Nie znam hiszpańskiego, mam małe podstawy angielskiego i jako tako niemiecki.
Nikt cie nie zatrudni. W barze hiszpanski jest absolutnie konieczny, nawet jesli nie do porozumienia sie z turystami, to do poruzmienia sie z reszta personelu. A Kanaryjczycy sa wyjatkowo odporni na nauke jezykow obcych ;)
A może o wiele łatwiej znaleźć pracę na czarno? Czy na wyspach Kanaryjskich jest to bardzo niebezpieczne?
Raczej nikt cie nie zatrudni na czarno - to zbyt bogaty region.
Chociaz nie wnikalam z tematy zbiorow pomidorow etc.
Ile potrzebuję na przeżycie miesiąca?
300-400 eur mieszkanie /nie wliczajac fianzy/ , 80-100 eur jedzenie. Poza tym transport (okolo 80 centow za jednorazowa przejazdzke z przedmiescia do miasta busem).
Gdzie najlepiej szukać noclegu
Noclegu czyli mieszkania? Po plakatach wywieszonych w oknach mieszkan, no chyba ze chcesz przez agencje nieruchomosci, to ci znajda szybciej, ale trzeba bedzie zaplacic dodatkowo. Przez agencje nieruchomosci musisz sie jednak liczyc z wymaganiem dwoch wierzycieli, z czego jeden spoza rodziny.
w jakiej części Teneryfy najłatiwej będzie mi znaleźć pracę
Na poludniu.
gdzie się najprzyjemniej spędza czas?
Im dalej od poludnia tym lepiej :P

prawda jest taka, ze jako miejsce na samotny wypad na 3 miesiace, to to miejsce jest za drogie. W Anglii przynajmniej zawsze znajdzie sie jakis dom z Polakami do podzielenia, co drastycznie obniza koszty ;) Poza tym nie wyobrazam sobie zadnej konkretnej pracy bez znajomosci hiszpanskiego.

Awatar użytkownika
100%_cojones
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 186
Rejestracja: wt, 5 gru 2006, 21:18

Re: Teneryfa-praca, mieszkanie, życie

Post autor: 100%_cojones » sob, 10 lut 2007, 05:15

Hehe... dokładnie :) Kava ma rację, ale chciałem uściślić...

Czy z językiem czy też nie - jak ktos chce znalezć prace (ale naprawde chce!), to ją znajdzie. Na czarno też.

No i przypomnialem sobie, a tego na forum wczesniej nie napisałem... jest jedna fucha (na Gran Canarii przynajmniej) gdzie bez hiszpańskiego spokojnie można pracowac i zawsze, ale to zawsze szukają ludzi do pracy (ale tylko facetów). Otóź chodzi o tak zwany PR, a dokładniej naganianie. Najbardziej w cenie są naganiacze do hm... "klubów dla panów". Dostajesz pliczek zdjęć z internetu, mówią gdzie stać i finał. Zaczepiasz turystów, proponując niebiańskie rozkosze i prowadzisz przez zaułki do rzeczonego klubu. Tygodniowo zdaje się jest wypłata prowizji. Jak się sprawdzisz i polubisz, to można wyciagnąć lepiej niż na tradycyjnym zmywaku. Szukają osób z biglem i angielskim-niemieckim.
Naganiać można także do restauracji czy innych klubów - i tutaj kobieta też ma szanse.

Nie jest to praca jaką chciałoby się oczywiscie wykonywać, ale dla zdesperowanych i w potrzebie - jest to kolejna możliwość zarobienia.

Jak ktoś bardzo chce to mogę opisać co dzieje się z klientem takiego klubu dalej, bo rzecz jest ciekawa, wesoła i pouczająca, aczkolwiek moim zdaniem dość niesmaczna, dlatego teraz pisac nie będę :)
Pozdrawiam, 100%_cojones == 100% blackseo ;)

Awatar użytkownika
kava
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 357
Rejestracja: sob, 23 gru 2006, 18:05
Lokalizacja: La Palma
Kontaktowanie:

Post autor: kava » sob, 10 lut 2007, 10:51

O naganiaczach w ogóle nie myślałam, bo nie znając angielskiego ciężko konkurować z naganiaczami-Anglikami, których wszędzie pełno. W końcu to jest praca, która polega na gadaniu w obcych językach. Mówię o takich do zwykłych restauracji ;)
Czy z językiem czy też nie - jak ktos chce znalezć prace (ale naprawde chce!), to ją znajdzie. Na czarno też.
Pewnie. Ale do tego potrzeba czasu. Nie sądzę, by teoretycznie udałoby mi się znaleźć pracę na czarno w ciągu jednego miesiąca. Natomiat legalnie - od ręki ;)

Awatar użytkownika
100%_cojones
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 186
Rejestracja: wt, 5 gru 2006, 21:18

Post autor: 100%_cojones » sob, 10 lut 2007, 13:54

kava pisze:O naganiaczach w ogóle nie myślałam, bo nie znając angielskiego ciężko konkurować z naganiaczami-Anglikami, których wszędzie pełno.
Jadę na Teneryfe ! :) U nas naganiaczmi na południu są uzależnieni od kokainy kanaryjczycy. Zaden nie umie po angielsku za dobrze :)
Za to poliglotami są Turcy w Kasbah Shopping Center. Potrafią poznać nawet Polaka z rozmowy, mówią wtedy "Polonia, Warsziawa, Dziańsk" - nić kontaktu jest już nawiązana, są naszymi przyjaciółmi, i mają dla nas super tanią kamerkę firmy Thompsonix ;)
Pozdrawiam, 100%_cojones == 100% blackseo ;)

Awatar użytkownika
kava
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 357
Rejestracja: sob, 23 gru 2006, 18:05
Lokalizacja: La Palma
Kontaktowanie:

Post autor: kava » sob, 10 lut 2007, 14:33

100%_cojones pisze:U nas naganiaczmi na południu są uzależnieni od kokainy kanaryjczycy. Zaden nie umie po angielsku za dobrze :)
A to ciekawe, myślałam, że wszystkie beznadziejne stanowiska są obsadzone imigrantami ;) U nas królują Brytyjczycy jednak. Przy czym nie uważam się z tej dziedzinie za autorytet, bo trzymam się od południa z daleka :)
"Polonia, Warsziawa, Dziańsk" - nić kontaktu jest już nawiązana, są naszymi przyjaciółmi, i mają dla nas super tanią kamerkę firmy Thompsonix ;)
Lol ;-) Nieźle, mnie kiedyś Kanaryjka się pytała czy polski to taki dialekt niemieckiego...

STYRO
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 165
Rejestracja: pt, 5 sty 2007, 17:48
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: STYRO » sob, 17 lut 2007, 09:47

U nas królują Brytyjczycy jednak. Przy czym nie uważam się z tej dziedzinie za autorytet, bo trzymam się od południa z daleka
Tak Kinius, pod warunkiem, ze mowimy o poludniu. Na polnocy jest nieco inaczej. Wiekszosc turystow to Peninsulares, oprocz tego Niemcy, w zimie Skandynawowie i duzo, duzo mniej Anglikow. Jesli Polacy to tylko z zachodniej Polski, ktorzy lataja z Niemiec, Polonia angielska i irlandzka - tych osotatnich jest coraz wiecej - daja znac o sobie loty Ryanaira z Dublina na TFN. Niestety 99% turystow z Polski wysylanych jest na pludnie wyspy. Z doswiadczenia wiem, ze najlepsi naganiacze to Argentynczycy, maja gadane, laskom podoba sie ich akcent i wiekszosc z nich mowi po angielsku. Nie wyobrazam sobie zatrudnienia naganiacza, ktory nie mowi po hiszpansku czy angielsku. W lecie pracowalem z dziewczynami z Niemiec czy belgii, ktore mowily po niemiecku, angielsku, francusku i hiszpansku - kupa jezykow w glowie - nie zdaly egazminu...

Teraz jest dobra epoka do szukania pracy na polnocy Teneryfy, bo po karnawale, az do maja zaczyna sie temporada de grupos - wycieczki szkolne itp. - hiszpanski i dobry bajer konieczne, od maja do polowy czerwca kiszka, pozniej zaczyna sie temporada de verano i jest mnostwo pracy - to samo hiszpanski perfekcyjny konieczny. Nie chce Cie zniechecic, ale jak na wypad do Hiszpanii to chyba Kanary to nie jest najlepszy wybor - nic dziwnego, ze wiekszosc Polakow, ktorych znam przed przyjazdem na teneryfe mieszkala kilka - kilkanascie lat na Peninsuli - czyz nie tak Kavusia? ;)
Czy z językiem czy też nie - jak ktos chce znalezć prace (ale naprawde chce!), to ją znajdzie. Na czarno też.
Zalezy o jakiej pracy mowimy. Moj znajomy ma table-dance w Puerto de la Cruz i szuka lasek do tanczenia na rurce, nie trzeba rozmawiac, wystarczy miec super figure, swietnie tanczyc i ogolnie byc sexy, placi tez dosyc dobrze, ale chyba nie o to naszej kolezance chodzi ;)

Generalnie nie uwazam, zeby przyjazd bez jezyka i co wazniejsze bez kontaktow byl dobrym pomyslem. Co innego jak juz ma sie tutaj kogos. Moja dziewczyna jest protetykiem, dzieki szczesciu i troche znajomosciom zalatwilem jej prace w laboratorium protetycznym, nie znala praktycznie ani slowa po hiszpansku, a jej szef i wspolpracownicy ani slowa po angielsku, Polska jeszcze nie byla w UE i wyobrazcie sobie, ze pracujac na czarno, bez jezyka, bez papierow zarabiala wiecej niz ja po spedzeniu tylu lat w Hiszpanii, z papierami i znajac jezyk. Miala duzo szczescia.

No nic nie pozostaje nam nic innego jak zyczyc naszej Kolezance powodzenia w poszukiwaniu pracy i cierpliwosci, warto pocwiczyc sobie hiszpanskiego, ktory jest latwym jezykiem - wiec jak mozesz wkuwaj slowka, bo Ci sie przydadza, no i powodzenia!
Pozdrawiam
STYRO

Awatar użytkownika
kava
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 357
Rejestracja: sob, 23 gru 2006, 18:05
Lokalizacja: La Palma
Kontaktowanie:

Post autor: kava » czw, 22 lut 2007, 18:32

STYRO pisze:wiekszosc Polakow, ktorych znam przed przyjazdem na teneryfe mieszkala kilka - kilkanascie lat na Peninsuli - czyz nie tak Kavusia? ;)
Tja ;-) No i w porównaniu z moimi doświadczeniami z półwyspu, kanaryjczycy to krasomówcy... Na osłuchanie się z językiem to akurat dobre miejsce.

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości