Podziękowania dla rodaków

Wymiana informacji i spostrzeżeń na temat pracy na Wyspach Kanaryjskich. Proszę nie umieszczać tutaj ogłoszeń.
Awatar użytkownika
camilozeta
Administrator
Administrator
Posty: 956
Rejestracja: pn, 22 maja 2006, 02:36
Kontaktowanie:

Post autor: camilozeta » ndz, 27 sty 2008, 08:29

100%_cojones pisze:Krzyśku ;) nie zgodzę się :)
A ja sie przychyle do propozycji Krzyska, bo to prawda. W UK naprawde jest duzo latwiej o prace niz na Kanarach. Zaraz cos dopisze.

Pozdrawiam, Camilo
http://www.camilozeta.com/ - Podróżując przez życie...

STYRO
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 164
Rejestracja: pt, 5 sty 2007, 17:48
Lokalizacja: Reus
Kontaktowanie:

Re: Podziękowania dla rodaków

Post autor: STYRO » ndz, 27 sty 2008, 08:39

Bogdan pisze: Powiedz mi dlaczego Polacy tak bardzo chwalą rdzennych mieszkańców wysp bo są takimi ludźmi którymi my byśmy chcieli być.
oooo tak - sa takimi ludzmi jakimi chcielibysmy byc. O niczym innym nie marze jak o tym, aby byc Kanarkiem :roll: :lol:

A teraz na powaznie - podczas mojej 10 letniej "kariery" w Hiszpanii zdazylo mi sie pomoc Rodakom, pozyczyc pieniadze, zalatwic prace, zarekomendowac pracownika, poreczyc za niego i w 95% przypadkow bardzo, ale to bardzo tego zalowalem - no coz - moze mialem pecha. Teraz bywa, ze pomagam - ale rada, juz nie nadstawiam karku, bo nie warto. I to nie wina nas tutaj za granica, ze Polak Polakowi wilkiem - jak raz wsadzisz reke w ogien i sie sparzysz to drugi raz tego nie zrobisz, prawda?

Chya wieszkosc z nas spotkala sie z "Te, rodak postaw piwo, bo ty Polak jestes" etc. - jakos w Polsce takiemu jednemu z drugim nie przyjdzie do glowy spoufalanie sie z kazdym na ulicy, bo przeciez Polak ;) Na szczescie znakomita wiekszosc Polakow na Teneryfie, ktorych znam to swietni ludzie z ktorymi mozna konie krasc i nie tylko ;)
Pozdrawiam z Reus
STYRO

irc.wikkedwire.com port 6667 #polishpub

Awatar użytkownika
camilozeta
Administrator
Administrator
Posty: 956
Rejestracja: pn, 22 maja 2006, 02:36
Kontaktowanie:

Re: Podziękowania dla rodaków

Post autor: camilozeta » ndz, 27 sty 2008, 08:48

STYRO pisze:zdazylo mi sie pomoc Rodakom, pozyczyc pieniadze, zalatwic prace, zarekomendowac pracownika, poreczyc za niego i w 95% przypadkow bardzo, ale to bardzo tego zalowalem
No wlasnie, tak bywa niestety. Poza tym to jest czesto tak jak gdyby wkladac glowe pomiedzy mlot a kowadlo :-) Zdarzylo mi sie zalatwic komus prace i potem niestety byly pretensje... Od pracodawcy - ze polecony pracownik to obibok i od osoby, ktorej pomoglem, ze pracodawca nie placi mu na czas. Za kazdym razem gdy cos iskrzylo, mialem na glowie obie te osoby. To bylo przykre niestety, a wiem, ze nie tylko ja mialem taki przypadek podwojnych pretensji.

To nie Polacy tacy sa, to Ludzie tacy sa :-)

Pozdrawiam, Camilo
http://www.camilozeta.com/ - Podróżując przez życie...

Awatar użytkownika
kuba
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 121
Rejestracja: śr, 20 gru 2006, 21:48

Post autor: kuba » ndz, 27 sty 2008, 09:07

Bogdan pisze:
kuba pisze:Bogdan ,zle zrobiles wyjezdzajac z Polski.Twoje krotkie C.V.i to co piszesz mowi mi ze najlepsza kariere jednak zrobilbys w Polsce u boku naszych znakomitych politykow.Tutaj na budowie swoich talentow nie rozwiniesz ,a tam moze ministrem posrednictwa pracy moze i gospodarki bys zostal albo edukacji narodowej,zastanow sie wrocic zawsze mozesz!
Dzięki Kuba za dobrą radę.
Pozdrawiam

pozdrawiam kuba

Bogdan
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 12
Rejestracja: czw, 24 sty 2008, 11:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Bogdan » ndz, 27 sty 2008, 11:10

camilozeta pisze:
Bogdan pisze:to największy mój błąd zaczynając ten temat na forum bo nigdy syty nie zrozumie głodnego.
Uwazasz, ze wszyscy wypowiadajacy sie na tym forum od samego poczatku mieli tylko i wylacznie z gorki? Wyobraz sobie, ze ja pojechalem z zona praktycznie w ciemno. Pracy musialem szukac na wlasna reke i podejrzewam, ze wielu z nas mialo z tym mniejsze lub wieksze perypetie.
Bogdan pisze:dlaczego to my polacy musimy być poliglotami
Nie, nie musimy... Jezeli nie odpowiada nam ta rola, mozemy grzac swoje cztery litery we wlasnym kraju :-) Jezeli natomiast juz wyjezdzamy do innego kraju, to byloby bardzo dziwne gdybysmy zlekcewazyli nauke jezyka w nim obowiazujacego.

Pozdrawiam, Camilo

Ciężko się z wami dyskutuje ja o marchewce wy o pietruszce
Camilo postaraj się zrozumieć
Jeżeli Hiszpanie umieszczają ogłoszenia o naborze Polaków do pracy w języku polskim w naszej ojczyźnie (dobrze wiedzą że jesteśmy pracowici ) to wydaje mi się że powinni znać język przynajmniej w stopniu podstawowym a nie wymagać po przyjeździe na miejsce cudów na kiju
A jeżeli chodzi o grzanie czterech liter tu nie masz racji bo decydując się na wyjazd na kanary nie myślę wcale o zbiciu kasy tylko marzę żeby skończyć z szarą rzeczywistością i poznać ten uroczy zakątek ziemi i wspaniały język jak to się mówi ryzyk fizyk raz się żyje. I nie jest ważne czy jestem budowlańcem czy też lekarzem po prostu jestem człowiekiem mieszkańcem ziemi CHCE DO RAJU za wszelką cenę z wami lub bez was
Pozdrawiam Bogdan

Awatar użytkownika
camilozeta
Administrator
Administrator
Posty: 956
Rejestracja: pn, 22 maja 2006, 02:36
Kontaktowanie:

Post autor: camilozeta » ndz, 27 sty 2008, 11:21

Bogdan pisze:Ciężko się z wami dyskutuje ja o marchewce wy o pietruszce
Masz racje, my o pietruszce, Ty o marchewce, pewnie sie nie dogadamy :-) My wszyscy jestesmy w bledzie, Ty jeden masz racje. Pomieszkasz za granica, to zobaczymy. Okaze sie to nawet tu na forum, jak bardzo bedziesz pomagal innym. Odswieze ten watek za rok, czy dwa i jestem raczej przekonany, ze nie bedzie sladu Twojej pomocy innym szukajacym pracy. A jesli bedzie, to wspaniale, wreszcie znajdzie sie ktos, kogo tu brakowalo. Jak widac my nie mamy pojecia o pomocy w znalezieniu pracy, nie kazdy jest w tym tak dobry jak Ty :-)
Bogdan pisze:Jeżeli Hiszpanie umieszczają ogłoszenia o naborze Polaków do pracy w języku polskim w naszej ojczyźnie (dobrze wiedzą że jesteśmy pracowici ) to wydaje mi się że powinni znać język przynajmniej w stopniu podstawowym
Masz racje, wydaje Ci sie :-) Jezeli Cie werbuja prosto z Polski i wiedza, ze nie znasz hiszpanskiego, to prawdopodobnie albo dadza Ci jakas opieke jezykowa na miejscu, albo kaza uczyc jezyka i to bedzie ich warunek.
Bogdan pisze:...decydując się na wyjazd na kanary nie myślę wcale o zbiciu kasy tylko marzę żeby skończyć z szarą rzeczywistością
Kazdy ma jakis powod, marzenia na przyklad jak w Twoim przypadku. Cena za nie jest na przyklad poswiecenie czasu na nauke jezyka :-)

Pozdrawiam, Camilo
http://www.camilozeta.com/ - Podróżując przez życie...

Awatar użytkownika
kava
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 357
Rejestracja: sob, 23 gru 2006, 18:05
Lokalizacja: La Palma
Kontaktowanie:

Post autor: kava » ndz, 27 sty 2008, 11:36

camilozeta pisze:
Bogdan pisze:Jeżeli Hiszpanie umieszczają ogłoszenia o naborze Polaków do pracy w języku polskim w naszej ojczyźnie (dobrze wiedzą że jesteśmy pracowici ) to wydaje mi się że powinni znać język przynajmniej w stopniu podstawowym
Masz racje, wydaje Ci sie :-) Jezeli Cie werbuja prosto z Polski i wiedza, ze nie znasz hiszpanskiego, to prawdopodobnie albo dadza Ci jakas opieke jezykowa na miejscu, albo kaza uczyc jezyka i to bedzie ich warunek.
Potwierdzam.
Werbowanie Polaków nie jest na porządku dziennym, a już na pewno nie w budowlance, tylko np. lekarzy - ale w przypadkach, o których słyszałam, funduje się krótki kursik a potem już człowiek musi sam sobie radzić po hiszpańsku.
styro kanarek pisze:poreczyc za niego i w 95% przypadkow bardzo, ale to bardzo tego zalowalem - no coz - moze mialem pecha. Teraz bywa, ze pomagam - ale rada, juz nie nadstawiam karku, bo nie warto.
Dokładnie, to chyba zależy o jak dalekoidącą pomoc chodzi. Ja bez problemu służę pomocą w tym, jak po hiszpańsku kupić wędkę, ale uczyłabym łowić tylko osoby zaufane. A Ty, pomógłbyś mi jakbym potrzebowała czego, hm? :P

Bogdan
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 12
Rejestracja: czw, 24 sty 2008, 11:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Bogdan » ndz, 27 sty 2008, 14:36

camilozeta pisze:
Bogdan pisze:Ciężko się z wami dyskutuje ja o marchewce wy o pietruszce
Masz racje, my o pietruszce, Ty o marchewce, pewnie sie nie dogadamy :-) My wszyscy jestesmy w bledzie, Ty jeden masz racje. Pomieszkasz za granica, to zobaczymy. Okaze sie to nawet tu na forum, jak bardzo bedziesz pomagal innym. Odswieze ten watek za rok, czy dwa i jestem raczej przekonany, ze nie bedzie sladu Twojej pomocy innym szukajacym pracy. A jesli bedzie, to wspaniale, wreszcie znajdzie sie ktos, kogo tu brakowalo. Jak widac my nie mamy pojecia o pomocy w znalezieniu pracy, nie kazdy jest w tym tak dobry jak Ty :-)
I znowu masz rację nie będzie śladu a wiesz dlaczego bo jednak dwa lata to szmat czasu i nie wiem co będę robił może nie będę miał dostępu do internetu.
Camilo mam prośbę nie poruszaj tego tematu za rok lub dwa wystarczy,odnieśliście druzgocące ZWYCIĘSTWO.Tylko do czego to prowadzi.Nic nie mówiłem czy macie pojęcie czy też go nie macie. I nic nie mówiłem że ja jestem dobry w znalezieniu komuś pracy.Potraficie z prostej prośby zamieszczonej na forum wyciągnąć nie samo\wite rzeczy tylko po co? I do czego prowadzi?
Chyba że do tego aby na wyspach otworzyć POLSKIE BIURO POŚREDNICTWA PRACY tylko nie obsadzaj mnie na głównym stanowisku bo jestem tylko zwykłym budowlańcem.
Pozdrawiam Bogdan

Bogdan
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 12
Rejestracja: czw, 24 sty 2008, 11:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Bogdan » ndz, 27 sty 2008, 14:49

kava pisze:Potwierdzam.
Werbowanie Polaków nie jest na porządku dziennym, a już na pewno nie w budowlance, tylko np. lekarzy - ale w przypadkach, o których słyszałam, funduje się krótki kursik a potem już człowiek musi sam sobie radzić po hiszpańsku.
Polacy na terenie naszego kraju werbowani są tylko do pracy w rolnictwie nic nie wspominałem o budowlance.
A pro po ryb
Ja zawsze bym ci pomógł tą rybę złowioną wyciągnąć z wody,przyrządzić oraz jakbyś pozwoliła sprawdzić czy nie jest czasem zbyt wypieczona
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
camilozeta
Administrator
Administrator
Posty: 956
Rejestracja: pn, 22 maja 2006, 02:36
Kontaktowanie:

Post autor: camilozeta » ndz, 27 sty 2008, 15:02

Bogdan pisze:I znowu masz rację nie będzie śladu a wiesz dlaczego bo jednak dwa lata to szmat czasu i nie wiem co będę robił może nie będę miał dostępu do internetu.
No widzisz, i juz raczkiem sie wycofujesz :-) Wierz mi, mieszkajac za granica i samemu radzac sobie z wlasnymi problemami, nie zawsze ma sie czas na zajmowanie problemami innych ludzi. No coz, zycie bywa okrutne. Gdybym znal jakies firmy budowlane poszukujace pracownikow, na pewno dal bym Ci namiary, jednak ja po prostu zwyczajnie nie mam o tym pojecia :-)
Bogdan pisze:odnieśliście druzgocące ZWYCIĘSTWO.Tylko do czego to prowadzi.
Bo ja wiem? To Ty mi powiedz, nie ja zaczalem z tymi pretensjami ;-) Nie przejmuj sie, nikt tu z nikim nie walczyl, to tylko dyskusja i to... Ty ja zaczales. Powodzenia zycze i wiecej cierpliwosci, bedzie na pewno potrzebna.

Aha, my nie wyciagnelismy zadnych niesamowitych rzeczy z prostej prosby, tylko z Twoich zarzutow/pretensji, czy jak to nazwac :-) Po prostu wyjasniamy Ci, ze masz troche skrzywiony obraz. A prosta prosba, to byla, ale w innym watku. Nie poddawaj sie, jestes tu mile widziany i chetnie dowiemy sie, jak Ci sie ulozylo. Jak juz bedziesz mial internet na wyspach, to daj znac i... pomagaj innym na tym forum. Na pewno Twoje kontakty moga sie przydac.

Pozdrawiam, Camilo
http://www.camilozeta.com/ - Podróżując przez życie...

Bogdan
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 12
Rejestracja: czw, 24 sty 2008, 11:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Bogdan » ndz, 27 sty 2008, 15:34

camilozeta pisze:Aha, my nie wyciagnelismy zadnych niesamowitych rzeczy z prostej prosby, tylko z Twoich zarzutow/pretensji, czy jak to nazwac :-) Po prostu wyjasniamy Ci, ze masz troche skrzywiony obraz. A prosta prosba, to byla, ale w innym watku. Nie poddawaj sie, jestes tu mile widziany i chetnie dowiemy sie, jak Ci sie ulozylo. Jak juz bedziesz mial internet na wyspach, to daj znac i... pomagaj innym na tym forum. Na pewno Twoje kontakty moga sie przydac.
Nie wiem czy to aluzja czy też nie zależy w jaki sposób to czytam
Jeszcze jedno nie wycofuję się a na pewno nie raczkiem. Obraz mi się wyprostował.
Na pewno jesteś LWEM tak jak ja, czy zawsze musisz mieć ostatnie zdanie? Dzięki za dobre rady i ciepłe słowa Jesteś równy chłop potrafisz człowieka podnieś na duchu.Dzięki za gorące forum mam nadziej że nikt nie jest urażony co złego to nie ja
Pozdrawiam Bogdan

Awatar użytkownika
viola
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 135
Rejestracja: pt, 27 kwie 2007, 22:59
Lokalizacja: POLSKA Gran Canaria
Kontaktowanie:

Post autor: viola » śr, 25 cze 2008, 21:47

Tak z innej beczki-dla tych co chcą nawet troszkę pomóc-czasem nie ma tu miejsca a czasem nie wyświetla się ich informacji...dlaczego ???Tego nie wie nikt.

Awatar użytkownika
camilozeta
Administrator
Administrator
Posty: 956
Rejestracja: pn, 22 maja 2006, 02:36
Kontaktowanie:

Post autor: camilozeta » czw, 26 cze 2008, 06:02

Hm... Nie wiem co masz na mysli, nie robie cenzury i niczego nie usuwam. Moze cos tam zle klikasz? Wiadomosci dodawane sa automatycznie, bez mojej ingerencji.

Pozdrawiam, Camilo
http://www.camilozeta.com/ - Podróżując przez życie...

Awatar użytkownika
kuba
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 121
Rejestracja: śr, 20 gru 2006, 21:48

Post autor: kuba » czw, 26 cze 2008, 07:04

viola pisze:Tak z innej beczki-dla tych co chcą nawet troszkę pomóc-czasem nie ma tu miejsca a czasem nie wyświetla się ich informacji...dlaczego ???Tego nie wie nikt.
jestes w błędzie,mów prawdę i dokładnie o co chodzi ,to będzie ci lżej..
pozdrawiam
k.
http://powrot-do-rzeczywistosci-po-dlug ... og.onet.pl

UMOH
Gość
Gość
Posty: 1
Rejestracja: wt, 9 cze 2009, 09:22
Lokalizacja: MALLORCA

Post autor: UMOH » czw, 11 cze 2009, 08:46

Dzieñ dobry , Witam wszystkich i pozdrawiam z Goraacej Majorki.
Ja w sprawie pracy i zle zrozumianej niecheci Polaka do Polaka, nie zgodzam sie z Tm, jak mozna na podstawie jednego ogloszenia, tyle nie potrzebnych emocji, tyle zbednych slow, bo ktos....bo cos....
Ja mieszkam na Majorce trzy lata i w obecnej chwili nie mam pracy i nie wiem co dalej robic, znalazlam sie na tym forum, bo zawsze chcialam zobaczyc te wyspe, ktora znam tylko z internetu i ksiazek, Majorka jest tez wspaniala wyspa, ale kryzys dal sie we znaki nie tylko mi, szukam teraz mieszkania i pracy i w ogole nowego miejsca dozycia, ale na forum tylko osstroznie sledzilam ogloszenia i dyskuje na temat Polakow.
Wiem ze swojego doswiadczenia, ze nie mozna wszystkich zaszufladkowac do zera, bo tak u Nas POLAKOW jak i w innych narodach sa ludzie i ludziska.
Takich spotkalam i w Niemczech i tutaj, ale nie twierdze ze wszyscy mysla o swojej.... nie bo to nie prawda o zlych kontaktach zapomnialam, a zostawilam tylko te dobre po prostu ludzi, bo takich spotkalam wielu i tu na Majorce mam wsrod przyjaciol wielu Polakow, na ktorych moge liczyc i ktorzy podadza mi pomocna dlon, choc im samym jest trudno, to wspaniali przyjaciele.
Na forach Majorkinskich jestem w kontakcie z wieloma ludzmi, ale pisze do nich szczerze, ze mozna znalesc prace, ale zalezy to od zaangazowania i szczescia , podaje im linki na temat pracy na Majorce, i pisze o sobie ze jak dla mnie teraz jest bardzo zle na Majorce, jak ktos chce zaryzykowac to prosze, ale proponuje unikac pseudo posrednikow i dawania kasy, bo to z gory przesadza sprawe, to kit.
Ja od czterech dni szukam pracy, wiem ktos powie ze to smieszne cztery dni, tak ,moze tak, ale pod koniec miesiaca mam do zaplacenia 600€ za mieszkanie i mam jeszcze dwa miesiace zapasu za entrade, a co dalej, nie wiem, ale wiem ze znajde rozwiazanie, jestem optymistka.
Dlatego ze wiem co to jak kolega okreslil "glodny" ale nie moge pomoc bo sama potrzebuje pomocy mimo ze jestem za GRANICA,jedna nie mam pretensji ze ten czy tamten Polak mi nie pomoze, bo teraz wielu jest w trudnej sytuacji, znam takich ktorzy mieszkaja na ulicy i nie maja za co wrocic do kraju, zywia sie tym co Mercado wystawi jak przetrminowane, tak taka jest prawda.
Pisze do tych ktorzy sa zainteresowani Majorka, zwlaszcza mlodych ludzi, ktorzy naprawde maja szanse tu na prace, nie te uliczne........
tylko normalna i spokojna prace, ale teraz to tylko umiejetnosci i szczescie moze `pomuc, ja sluze tylko informacja, mam adresy linki i inne sprawy zwiazane z zalatwieniem tu innych formalnosci .
Wiem ze nie odpedze sie krytykantow, ale przywyklam do tego, ile ludzi tyle charakterow.
Zgadzam sie z moimi przedmowcami, ze to nie takie proste, ale tez n ie przesadzam sprawy, znam miejsce gdzie ja nie dostalam pracy--nie ten wiek-- ale moja kolezanka ktora polecilam dostala ta prace, rzecz gustu albo ....nie wazne wazne ze ona pracuje i jest zadowolona.
Rozpisalam sie, ale nie moglam juz dluzej czytac i milczec.
Narazie musze jeszcze troche poczekac na ta piekna Kanaryjska wyspe i zadowole sie Ibiza, jezeli uda mi sie tu znalesc prace, mam tam terz znajomych Polakow, ktorzy wyjechali z Majorki na Ibize, dla mnie toeraz zycie to jedna nie wielka niewiadoma, przez moment jak zamkneli moja firme bylam zdruzgotana, ale to byla chwila, postanowilam nie dac sie i wiem ze wszystko bedzie dobrze,co robie poiprostu szukam.
Apropos Polakow, mam w Dablinie tez wielu znajomych z Polakow jak i tych ktorych poznalam przez internet, na forum Irlandzkim jest podobnie jak tu, ale to wszystko zalezy od czlowieka, przez duze CZ.
Pozdrawiam raz jeszcze i zycze wszystkim szczescia, bo wszyscy nie jestesmy "w swoim domu".:):):):)

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość