WYJAZD NA WYSPY KANARYJSKIE

Wszystkie tematy związane z życiem na Kanarach
Awatar użytkownika
JAAL
Gość
Gość
Posty: 2
Rejestracja: śr, 6 gru 2006, 10:50
Lokalizacja: WROCŁAW

WYJAZD NA WYSPY KANARYJSKIE

Post autor: JAAL » śr, 6 gru 2006, 11:31

WITAM!
TA STRONA JEST KOLEJNYM ZIARENKIEM PIASKU
W KLEPSYDRZE ODMIERZAJĄCEJ CZAS,
JAKI POZOSTAŁ DO DNIA W KTÓRYM RAZEM Z ŻONĄ
WYJEDZIEMY NA STAŁE NA WYSPY...
DZIĘKI ZA TO!! :D
"JESLI ŻYCIE JEST TYLKO JEDNO...
DLACZEGO TRACIMY TYLE CZASU???

Awatar użytkownika
JAAL
Gość
Gość
Posty: 2
Rejestracja: śr, 6 gru 2006, 10:50
Lokalizacja: WROCŁAW

WYJAZD NA WYSPY KANARYJSKIE

Post autor: JAAL » śr, 6 gru 2006, 14:44

JEŚLI KTOŚ PLANUJE WYJAZD NA WYSPY DO PRACY LUB NA STAŁE,
CHĘTNIE POROZMAWIAM. :lol:
"JESLI ŻYCIE JEST TYLKO JEDNO...
DLACZEGO TRACIMY TYLE CZASU???

Awatar użytkownika
100%_cojones
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 186
Rejestracja: wt, 5 gru 2006, 21:18

Re: WYJAZD NA WYSPY KANARYJSKIE

Post autor: 100%_cojones » czw, 7 gru 2006, 14:02

JAAL pisze:JEŚLI KTOŚ PLANUJE WYJAZD NA WYSPY DO PRACY LUB NA STAŁE,
CHĘTNIE POROZMAWIAM. :lol:
raczej "na stałe" niż "do pracy" polecam :-D

jedno z fajniejszych miejsc na ziemi ;D

renata
Gość
Gość
Posty: 1
Rejestracja: wt, 9 sty 2007, 15:57

PRZYLÖT NA KANARY

Post autor: renata » wt, 9 sty 2007, 16:17

zachecam ! mieszkalam na gran canarii rok wrocilam do polski i zaluje tej decyzji mysle o powrocie tam jest super ludzie krajobrazy postwilam sobie cel musze tam wrocic pozdrawiam cala polonie kanaryjska :lol:

Gucio30
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 8
Rejestracja: wt, 20 lut 2007, 22:22
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Gucio30 » ndz, 25 lut 2007, 22:06

JAAL, kiedy chcecie wyjechać?
Jeśli możesz napisz jakie macie plany /co chcecie tam robić, jak z językiem, czy macie dzieci itp./?
My przedstawiliśmy się w temacie pierwszym. Chętnie z Wami pogadamy.

Awatar użytkownika
patmos
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 294
Rejestracja: czw, 1 mar 2007, 22:06
Lokalizacja: Los Menores/Adeje/TFS
Kontaktowanie:

Przyjazd na stałe!

Post autor: patmos » sob, 3 mar 2007, 11:35

Jestem tu nowy, a prawdopodobnie pod koniec czerwca wyjedziemy z rodziną na stałe na Tenerifę. Mam pytanie czy warto ciągnąć ze sobą samochód, tzn statkiem go przewiezc na wyspę, tym bradziej ze nie jest to Mecedes klasy S. Czy dać se siana i wyprzedać się ze wszystkiego na maksa i przyjechac z kasą w kieszeni i kupić na miejscu. A moze wystarczy mi rower ;)

Awatar użytkownika
kava
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 357
Rejestracja: sob, 23 gru 2006, 18:05
Lokalizacja: La Palma
Kontaktowanie:

Re: Przyjazd na stałe!

Post autor: kava » sob, 3 mar 2007, 12:03

patmos pisze:Czy dać se siana i wyprzedać się ze wszystkiego na maksa i przyjechac z kasą w kieszeni i kupić na miejscu. A moze wystarczy mi rower ;)
Najtańsza opcja, jakaś stara osobówka to wydatek ok. 1300 euro. + ubezpieczenie.

Awatar użytkownika
camilozeta
Administrator
Administrator
Posty: 961
Rejestracja: pn, 22 maja 2006, 02:36
Kontaktowanie:

Post autor: camilozeta » sob, 3 mar 2007, 13:41

To zależy jaki masz wóz, jeśli niezły, to może warto go przywieźć. Co do używanych samochodów, to ceny są różne, zależy. Kilkunastoletnie auto na chodzie i z ważnymi papierami kupisz nawet za 600 Euro. Tu masz przegląd cen w Las Palmas de G.C. http://tinyurl.com/22d6kt

Pozdrawiam, Camilo
http://www.camilozeta.com/ - Podróżując przez życie...

Awatar użytkownika
patmos
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 294
Rejestracja: czw, 1 mar 2007, 22:06
Lokalizacja: Los Menores/Adeje/TFS
Kontaktowanie:

Post autor: patmos » sob, 3 mar 2007, 19:20

camilozeta pisze:To zależy jaki masz wóz, jeśli niezły, to może warto go przywieźć.
Chyba jednak nie warto, to VW Passat 94, do którego jestem jednak bardzo przywiązany, ale jego wartość w Polsce to ok 2000 euro. Więc chyba odpuszczę sobie.

Ale mam do Was inne pytanie. Otóż moja żona jest lekarzem, a lekarze jak wiecie mają trochę literatury w swoich zasobach, literatura waży, a ta medyczna, jeszcze więcej. Bagaż w samolocie jest ograniczony do jakichś 20 kg na osobę i jak sobie z takim fantem poradzić. Wysłać to jakąś paczką, względnie poprosić rodzinę, co o tym myslicie.

Czytając Twoją historię Camilo, zauważyłem, że spakowaliście z żoną Wasze życie w dwa plecaki i tyle plus to co mama przywiozła później.

Ja jestem w rosterce, co wziąć ze sobą co zostawić. Jestem przynajmniej w tej komfortowej sytuacji, że nie mam własnego mieszkania. Ale uzbierało mi się w życiu tego staffu trochę i wariuję. Dorobek życia trzeba będzie posegregować. Chyba 4 roczniki CHIP'a sobie daruję ;)

Pozdro

Awatar użytkownika
patmos
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 294
Rejestracja: czw, 1 mar 2007, 22:06
Lokalizacja: Los Menores/Adeje/TFS
Kontaktowanie:

Re: Przyjazd na stałe!

Post autor: patmos » sob, 3 mar 2007, 19:23

kava pisze: Najtańsza opcja, jakaś stara osobówka to wydatek ok. 1300 euro. + ubezpieczenie.
Dzięki! A ile kosztuje ubezpieczenie auta?

Patmos

Awatar użytkownika
kava
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 357
Rejestracja: sob, 23 gru 2006, 18:05
Lokalizacja: La Palma
Kontaktowanie:

Post autor: kava » sob, 3 mar 2007, 21:00

Przykładową cenę ubezpieczenia możesz sobie wykalkulować online tutaj:
http://www.fenixdirectoseguros.com/ lub
http://www.lineadirecta.com/

Camilo pisze o 600 euro, osobiście nie polecam takich zakupów, być może w momencie kupna samochód będzie na chodzie, jednak w starych gratach prawdopodobieństwo usterki jest duże. Mechanika pojazdowa tutaj sporo kosztuje i IMHO w dłuższej perspektywie nie kalkuluje się kupować pojazdów poniżej 1300-1500 eur.

Książki można wysłać kurierem (drogo) lub jakąś firmą spedycyjną (tylko duże ilości). Poszukaj firmy ABX, możesz sobie je wysłać do Walencji i potem jakąś inną firmą drogą morską. Pamiętaj jednak, że będziesz musiał zapłacić podatek od ich wartości.

Innym rozwiązaniem jest zostawienie ich na razie w PL, i zabranie ich przy najbliższym powrocie z Polski jako bagaż. Nie trzeba zabierać wszystkiego naraz :)
Przekalkuluj też czy innymi środkami transportu wychodzi ci taniej, niż 8 eur za kg, bo taka mniej więcej jest opłata za nadbagaż na lotniskach.
Chyba 4 roczniki CHIP'a sobie daruję Wink
Sprzedaj na Allegro - będziesz miał na samochód 8)

Awatar użytkownika
camilozeta
Administrator
Administrator
Posty: 961
Rejestracja: pn, 22 maja 2006, 02:36
Kontaktowanie:

Post autor: camilozeta » sob, 3 mar 2007, 21:32

:-)
Camilo pisze o 600 euro, osobiście nie polecam takich zakupów, być może w momencie kupna samochód będzie na chodzie, jednak w starych gratach prawdopodobieństwo usterki jest duże. Mechanika pojazdowa tutaj sporo kosztuje i IMHO w dłuższej perspektywie nie kalkuluje się kupować pojazdów poniżej 1300-1500 eur.
Hmm... Wiesz, patrząc w ten sposób, to ja nie polecam też kupować samochodu za 1300-1500. Powód? Ten sam, to stary grat :-) Lepiej szarpnąć się i kupić coś nowszego, powiedzmy za 3000-5000 Euro. Wtedy dopiero "prawdopodobieństwo usterki" spadnie w znacznym stopniu. A jeszcze lepiej nowy...

Dodam, że mój pierwszy "wóz" tutaj kupiłem za 650 Euro i nie miałem z nim większych problemów. Wiadomo, jak ze wszystkim, zależy od fuksa i od środków jakie można przeznaczyć. Podałem taką cenę, bo za tyle można już pojeździć. Ale temat motoryzacji i starych samochodów to temat rzeka i jego pogłębianie wykracza poza tematykę tego forum.
Czytając Twoją historię Camilo, zauważyłem, że spakowaliście z żoną Wasze życie w dwa plecaki i tyle plus to co mama przywiozła później.
Zgadza się! Powiem Ci szczerze, że nie żałuję niczego co zostało w Polsce. Człowiekowi wydaje się, że jest związany z RZECZAMI, dopóki nie przekona się, że można bez nich żyć. Mało tego, czujesz się wolniejszy! Poza tym graty szybko się odzyskuje, przyjechaliśmy z dwoma plecakami, a teraz po dwóch i pół roku znowu mamy stertę gratów :-)

Co do książek, to tak jak napisała Kava. Roczniki Chipa? Chłopie, ja wywaliłem jakieś sześć roczników Chipa, drugie tyle PC World Computer i paredziesiąt egzemplarzy czasopism linuksowych i innych. Książki porozdawałem znajomym, tak samo jak wiele innych rzeczy. A ile mieli radochy :-) Teściu był superszczęśliwy z powodu kompletu narzędzi jakie ode mnie dostał.
Jestem przynajmniej w tej komfortowej sytuacji, że nie mam własnego mieszkania.
Komfortowa sytuacja? Hm... Ja tam wolałbym mieć... Choćby tylko po to żeby móc je zamienić na środki finansowe :-)

Pozdrawiam, Camilo
http://www.camilozeta.com/ - Podróżując przez życie...

Awatar użytkownika
kava
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 357
Rejestracja: sob, 23 gru 2006, 18:05
Lokalizacja: La Palma
Kontaktowanie:

Post autor: kava » sob, 3 mar 2007, 21:44

camilozeta pisze: Hmm... Wiesz, patrząc w ten sposób, to ja nie polecam też kupować samochodu za 1300-1500. Powód? Ten sam, to stary grat :-) Lepiej szarpnąć się i kupić coś nowszego, powiedzmy za 3000-5000 Euro. Wtedy dopiero "prawdopodobieństwo usterki" spadnie w znacznym stopniu. A jeszcze lepiej nowy...
Dziś Dzień Polemiki Z Camilo :]
Graty które dotychczas widziałam za 600 euro wyglądały naprawdę źle. Takie za 1300 wyglądają w sam raz do w miarę bezusterkowego poruszania się. Ja natomiast dodam, że kupiliśmy samochód za 900 euro, i od dłuższego czasu nie działa nam wsteczny :D
camilozeta pisze:Podałem taką cenę, bo za tyle można już pojeździć. Ale temat motoryzacji i starych samochodów to temat rzeka i jego pogłębianie wykracza poza tematykę tego forum.
Zgodzę się, da się za tyle pojeździć.
Mało tego, czujesz się wolniejszy!
Też się zgodzę. Gdy spakujesz życie do jednej torby, zdajesz sobie sprawę, że tak w zasadzie życie możesz ograniczyć do dokumentów i szczoteczki do zębów ;)

Awatar użytkownika
kuba
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 121
Rejestracja: śr, 20 gru 2006, 21:48

Post autor: kuba » ndz, 4 mar 2007, 00:00

hmm,bardzo mnie interesuje to o czym mowicie.....tez szukam jakiegos przewoznika,ktory mi przewiezie+-100kg-niewygodnego "pakunku"bez ktorego obyc sie nie moge...pozdrawiam was coraz mocniej!

Awatar użytkownika
camilozeta
Administrator
Administrator
Posty: 961
Rejestracja: pn, 22 maja 2006, 02:36
Kontaktowanie:

Post autor: camilozeta » ndz, 4 mar 2007, 09:44

kava pisze:Graty które dotychczas widziałam za 600 euro wyglądały naprawdę źle.
Częściowo masz rację, ale można szukać, ukać, ać, ć... Można trafić, niektórzy decydują się sprzedać tanio mimo, że auto nie jest jeszcze najgorsze. Dlaczego? Dlatego że stosunkowo ciężko jest sprzedać auto 13-14 letnie i dlatego zjeżdżają z ceną. Moje motoryzacyjne doświadczenie z Polski, gdzie przez moje ręce przewinęło się kilkanaście (chyba 12) używanych samochodów, mówi mi że zależy to od wielu rzeczy. Nieraz sam sprzedawałem zaniżając wartość. Czasem ja trafiałem fuksem na okazję. Dlatego napisałem, że to temat rzeka.

Decyzja i tak należy do kupującego, jeśli ma tylko 600, to coś znajdzie. Za 1500 zakup prawdopodobnie będzie lepszy. Jeżeli poświęci 2500 to jeszcze lepiej :-) Chociaż ja widziałem już auta za 1500 gorsze od tego, które kupiłem za 650. Niektórzy sprzedający nie mają po prostu poczucia przyzwoitości ani wbudowanego rozsądku. Ogólnie jednak można powiedzieć, że tutejsze auta nie są tak zajechane przez rdzę jak te z Europy, bo tutaj nie pada tyle. Co najwyżej powierzchnia lakieru dostaje trochę w tyłek przez kalimę, czyli piach w powietrzu. No i nigdy nie kupować tu od pośredników, bo zdzierają!
kava pisze:Ja natomiast dodam, że kupiliśmy samochód za 900 euro, i od dłuższego czasu nie działa nam wsteczny :D
To nieźle :-) Jak więc sobie bez niego radzicie? Łamigłówka na każdym parkingu? Nie lepiej naprawić?
patmos pisze:A ile kosztuje ubezpieczenie auta?
Ja wykupiłem w Zurich, za pojemność 1600 płacę niecałe 400 Euro na rok.
kuba pisze:szukam jakiegos przewoznika,ktory mi przewiezie+-100kg-niewygodnego "pakunku"
Z Polski to chyba ciężko będzie coś znaleźć. Z Hamburga dużo łatwiej. Musiałbyś poszukać spedytora, który bawi się w ładunek luzem, bo normalnie to tylko kontenery pchają przez ocean. Za cały kontener płaci się ok. 1600 Euro.

Pozdrawiam, Camilo
http://www.camilozeta.com/ - Podróżując przez życie...

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości