|
Wpisany przez Camilo Zeta
|
|
środa, 24 maja 2006 00:32 |
|
Co do Polaków to jest nas tu całkiem sporo, jednak nie tak wielu jak w Wielkiej Brytanii. W każdym razie języka polskiego na ulicy nie uda Ci się tu raczej usłyszeć. Chociaż moje życie towarzyskie nie jest zbyt bujne, to ja sam znam tu co najmniej piętnastu Polaków, nie licząc mojej rodziny oczywiście. Są też polscy księża, więc jeśli chcesz wziąć ślub po polsku lub ochrzcić dziecko, to myślę że da się to załatwić. Znam też jednego polskiego lekarza, który pracuje w pewnej tutejszej klinice.
|
Komentarze
Mój adres: amaryl
Przeczytałam wasze opinie na temat ryzyka i złych wspomnień z pracy na Teneryfie i muszę wam powiedzieć że jest na to rozwiązanie.
Posłuchajcie:
Ja byłam, mieszkałam i pracowałam przez 2lata 2003-4. Tam da się pracować i mieszkać a nawet za darmo. Oczywiście też bywały sytuacje że lądowałam w Hostelach po 20euro za dobę. Mianowicie, szukacie w Los Cristianos, Las Amaricas kurortów z klubami wakacyjnymi. O co w tym wszystkim chodzi?
Niestety przetrwają tylko ci co są dobrzy w handlu nieruchomościam i i pasjonatami tejże wyspy jak ja, a mianowicie musicie naczyć się wpierw historii, o krajobrazie, korzyściach zdrowotnych, atrakcjach dla rodzin i wielu, wielu innych walorach tejże wyspy.
Zatrudniają cię prawie od ręki. Dają tobie od ręki pokoj w hotelu****na minimum 1miesiąc, gwarantują rzetelne przygotowanie do handlu
W tym masz kilka opcji w zależności od poziomu twoich języków obcych. Nietety muszą one być znacznie więcej niż tylko komunikatywne ale również znajdziecie w linii polskiej.
I tu się zdziwicie: polska turystyka jest tam bardzo rozwinięta a handlowców polskich wciąż im mało.
Mogę tu się rozpisywać ale nie o to w tym chodzi. Wniosek z tych wszystkich wypowiedzi na forum i z doświadczeń wielu ludzi na obczyżnie powinno już wam dać do zrozumienia że bez kilku tysięcy euro nie macie co ruszać tyłków z miejsca w razie jak stracicie prace na Teneryfie. Wtedy natychmiast musicie podjąć decyzję powrotu a nie czekać i patrzeć jak wydajecie ostatni pieniądz za który moglibyście wrócić do Polski bo tam już nikt się nad wami nie zlituje.
Całuję was mocno i powodzenia.
Domina
domiszla
Robert
robert_znin
graty50
pozdrawiam..
pozdrawiam
Serdecznie pozdrawiam,
Joanna
Serdecznie pozdrawiam
Basia
Jak sobie radzisz na Teneryfie?
Jak wyglada sytuacja z praca? Ja jeszcze mieszkam w Londynie, ale jetem bliska wyjazdu. Niestety, nie znam hiszpanskiego..moze bysmy cos poszukaly razem?