Wspomóż nas

Donate using PayPal
Kwota:
Notka
Imię lub login


Designed by:

Praca i mieszkanie

Wpisany przez Camilo Zeta   
środa, 24 maja 2006 00:27

Praca i zarobki? Nie jest rewelacyjnie. Jeśli nie znasz języka hiszpańskiego - leżysz i nawet angielski Ci nie pomoże. Z językiem jednak uda Ci się coś znaleźć. Nie oczekuj jednak cudów, średni zarobek pracownika niewykwalifikowanego tutaj to jakieś 800 Euro. Znam tutejsze dziewczyny, które pracują w sklepie za 650. Jeśli znajdziesz pracę w zawodzie, to możesz zarobić trochę ponad tysiąc. No i najważniejsze w temacie pracy, to że od pierwszego maja 2006 my Polacy możemy tu już pracować legalnie.

Mieszkanie do wynajęcia znajdziesz łatwo, pełno jest ogłoszeń w oknach pustych mieszkań, więc wystarczy że połazisz trochę z zadartą głową, a znajdziesz numer telefonu do właściciela lub pośrednika. Jeżeli powiedzą Ci, że mieszkanie ma trzy pokoje, to według naszego polskiego standardu ma ono cztery. Po prostu salon (nasz stołowy) to dla nich nie pokój. Średnia cena wynajmu dwu - trzy pokojowego mieszkania to ok. 500 Euro na miesiąc. Można znaleźć trochę taniej i trochę drożej. Jeżeli mieszkanie wynajmujesz bezpośrednio od właściciela to musisz zapłacić z góry za jeden czynsz i dodatkowo tak zwaną entradę, czyli po naszemu kaucję w tej samej wysokości co czynsz. Jeżeli mieszkanie jest od pośrednika, to tak jak w Polsce dopłacasz jeszcze jedną bezzwrotną kwotę czynszu.

Jeżeli już wynajmiesz mieszkanie, to może się zdażyć, że będzie ono bez mebli. Dysponując gotówką rozwiążesz to łatwo, sklepy meblowe są co dwie ulice. Jeśli jednak z pieniążkami jest u Ciebie trochę gorzej, to jest też kilka sklepów z rzeczami używanymi. Możesz tam kupić praktycznie wszystkie sprzęty a nawet ubrania. Trzy takie sklepy które znam, znajdują się na ulicach Guanarteme i Pedro Infinito (dzielnica Schamann).

Koszty życia? Za prąd płaci się zależnie od zużycia, ja płacę 50 Euro co dwa miesiące. Za wodę trochę mniej. Żywność jest droższa niż w Polsce, jednak niektóre rzeczy kupisz za podobną cenę czy nawet taniej. Ogólnie więc można powiedzieć, że za wesoło nie jest. Jeżeli pracują dwie osoby, to da się żyć całkiem spokojnie, jednak będąc samemu ciężko będzie związać koniec z końcem. Chyba że uda Ci się wynająć tani pokój. Płaci się za to ok. 150 - 200 Euro na miesiąc.

Dodane 2011: Z powodu pogłębiającego się kryzysu z pracą w Hiszpanii i na Kanarach jest teraz jeszcze gorzej. Wysokie bezrobocie powoduje, że jest teraz jeszcze trudniej ją znaleźć. Wynajem mieszkań za to potaniał, mozna bez problemu znaleźć mieszkania za 400 Euro a przy odrobinie szczęścia nawet poniżej tej kwoty.

 

Komentarze 

 
-1 # Gość 2006-10-14 15:02
BYŁAM NA TENERIFE 4M-CE(WRÓCIŁAM 2 KWIETNIA) LEDWO DAŁAM RADĘ NIE ZWARIOWAĆ... WYSPA JEST PIĘKNA I JAKO TURYSTA CHCIAŁABYM ODWIEDZAĆ JĄ CZĘŚCIEJ. TUBYLCY CZYLI SĄSIEDZI I LUDZIE KTÓRZY MIESZKAJĄ W LAS MARETAS BYLI FANTASTYCZNI ALE MOŻE OD POCZĄTKU....WYJECHAŁAM TAM ŻEBY PRACOWAĆ (POŚREDNICTWO URZĘDU PRACY) W TZW. FINKACH GDZIE UPRAWIA SIĘ POMIDORY TA UPRAWA TO ISTNE ŚREDNIOWIECZE W POLSCE PRACOWAŁAM WIELE CZASU W SZKLARNIACH I MYŚLAŁAM ŻE JUŻ GORZEJ BYĆ NIE MOŻE... A JEDNAK, W ŻYCIU TAK CIĘŻKO NIE PRACOWAŁAM ZARABIŁAM NAJWIĘCEJ 508 EURO Z CZEGO NA MIESZKANIE Z CZTEREMA KOBIETAMI WYDAWAŁAM 150 E(KAŻDA Z NAS)DO TEGO RACHUNKI I JEDZENIE Z TRUDEM ODŁOŻYŁAM NA BILET LOTNICZY DO KRAJU....ALE NAJGORSZE BYŁO TO JAK NAS POLAKÓW TAM TRAKTOWANO PRACOWAŁYŚMY PO ŚREDNIO 11 GODZ A PŁACONO NAM ZA 7 I TO NIE ZAWSZE BO JAK NASZ PRZEŁOŻONY MIAŁ ZŁY DZIEŃ TO OBCINAŁ 1 GODZ CAŁEJ GRUPIE....WYZYSK PONIŻANIE I NIC LEPSZEGO NIESTETY Z WŁASNEGO DOŚWIADCZENIA NIE MOGĘ POWIEDZIEĆ... WIEM JUŻ NA PEWNO ŻE NIGDZIE ZA GRANICĘ JUŻ NIE WYJADĘ DO PRACY....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # camilozeta 2006-10-15 09:18
No to się nadziałaś na wykorzystywacza . Odpowiedziałem Ci tutaj poloniacanarias.com/.../...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Gość 2006-10-17 14:28
niestety nasze skargi pisemne jak i ustne nic nie zmieniły urząd pracy nie podołał zadaniu mimo że to jak tam było mamy udokumentowane choćby zdjęciami .... posiadamy umowy o pracę podpisane przez firmę {sad beige \ mieszcvząca się w san isidro} umową o pracę z której "pracodawca" stosował się jedynie do tego że mamy obowiązek pracować nic poza tym a teraz gdy już jestem w POLSCE mam ich w nosie, fakt, długo tego nie zapomnę ale też przy każdej okazji przestrzegam ludzi o tym że to że pracujesz legalnie za granicą nie jest wszystkim warto sprawdzać to bardzo dokładnie albo ubezpieczyć się na ewentualność szybkiej ewakuacji z takiego miejsca.....czyli mam na myśli aby mieć ze sobą pieniążek na szybki powrót a nie tak jak ja musiałam tyrać żeby zapracować na bilet, jest też kwestia myślenia że mówisz sobie nie może być przecież aż tak żle i mówisz sobie w przyszłym miesiącu musi być lepiej.....nic bardziej błędnego....jeśli od razu nie traficie do normalnego pracodawcy to znikajcie z tamtąd nie czekajcie bo będzie lepiej ----tylko się rozczarujecie pozdrawiam ps.jeżdzijcie na wakację na Tenerife albo pracować do restauracji lub hoteli to wyspa turystyczna tam chyba można lepiej zarobić niż przy uprawie czegokolwiek;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2009-02-19 21:42
w firmie sat beig pracowalam jako pierwsza grupa polek ktora zatrudnil jajo.mieszkam na teneryfie od 5 lat.fakt ze w tej firmie dali ostro popalic nie zniechecil mnie do zycia tam ,zmienilam oczywiscie prace bardzo szybko i obiecalam sobie ze juz nigdy wiecej niebede tyrac w pomidorach. pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2010-08-14 11:59
hmm mozna wiedziec twe imie? ja ciagle tam robie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Gość 2009-09-21 23:10
jESTEM NA WYPOCZYNKU NA GRAN CANARII, TA WYSPA JEST PIĘKNA LECZ SPRZEDAWCZYKI PSYCHICZNIE POTRAFIĄ DOPROWADZIĆ DO ATAKU ZŁOŚCI, SĄ UPIERDLIWI I STARAJA SIĘ ZA WSZELKĄ CENĘ NACHALNIE WPROWADZIĆ DO SWOJEGO LOKALU, CHODZĄ JAK NAIWNI IDIOCI I NAWET JAK POWIESZ STANOWCZO NIE TO DALEJ NASTĘPNY WCISKA CI ULOTKI. NAJLEPIEJ WYNAJĄĆ LEPSZY HOTEL BO 2 GWIAZDKOWY TUTAJ NIE DORÓWNUJE BEZGWIAZDKOWYM W POLSCE, RADZĘ WYNAJĄĆ SAMOCHÓD, FAJNA SPRAWA.WRACAJĄC DO LUDZI, POTRAFIĄ LAMPIĆ SIĘ NA CIEBIE Z PRZESADĄ, PRACOWNICY JAK PSY WE WSZYSTKICH KURORTACH STARAJĄ ZAROBIĆ NA TOBIE, WYGLĄDA TO JAKBY TYLKO PIENIĄDZE BYŁY NAJWAŻNIEJSZE DLA NICH, FAJNIE JEST TU POBYĆ TYDZIEŃ ALE JAK WY PISZECIE O TYM ŻE TU PRACUJECIE TO NIE ZAZDROSZCZE, JA MIESIĄCA BYM TUTAJ NIE WYTRZYMAŁ,POZA TEMATEM TEN PAN BUDOWLANIEC 4,5TYŚ EURO NIE MOŻE ZARABIAĆ, CO ZA IDIOCI TAKIE RZECZY WYPISUJĄ 40% PODATEK ZA TAKIE ZAROBKI ZABIERAJĄ W DODATKU KRYZYS W IRLANDI DAŁ PO DUPIE NAJBARDZIEJ W SEKTORZE BUDOWLANYM, NOWE DOMY STOJĄ PUSTE I NIKT NIE KUPUJE!!!POZDRA WIAM
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2009-10-26 09:52
Hmmm zaskoczyliście mnie, niedawno byłem na Teneryfie odwiedzić znajomego co pracuje tam od 8miu lat i jakoś tak nie narzekał nawet namawiał mnie żebym tam wyjechał do pracy z tego co mi mówił nie znajdę pracy za mniej niż 1200E, faktem jest że liczy się przede wszystkim hiszpański, angielski to tylko dodatek ale dzięki wam rozeznam się bardziej w temacie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2008-12-21 12:01
morze przypadkiem pracowalas useniory mercedes w el rio
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2010-05-14 08:02
El rio albo tajao pełni tych rumunów i smród pracowałem jakiś czas na finkach arico a mercedes znam wczesniej pracowałem na północy i całkiem inny klimat i ludzie bardziej przyjazni albo mi tylko sie tak udało szef bardzo mily i nam dał 7 euro za godz a hiszpanie mieli 5 i pracowaliśmy do oporu po 12 13 godz w budowlance i przy jajkach i inne rzeczy wogóle nikt nas nie pilnował jeszcze nam mówili żebyśmy się tak nie spieszyli szef nam woził kanapki i piwko bezalkocholowe :-) było super ok 2.400 e na mioesiąc mało kto tyle zarabia nawet z hiszpanów. a miejscowosć TEJINA na pólnocy
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2009-12-27 13:29
witam ale za nadgodziny nam płacili co ten pan emi ci zrobił że tak nażekasz a za mieszkanie tyle płaciłyście dlatego że same się wyprowadziłyści e z lasinery do las maretaz i mieszkałyście prywatnie a nie przez firme.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2007-03-01 19:29
Witam:) Wraz z rodziną chcemy w wakacje przeprowadzić się na wyspy. Mam dopiero 19 lat i z zawodu jestem kelnerką.Bardzo zainteresowała mnie twoja stronka.Czytając ten post troszkę się zaniepokoiłam zarobkami na wyspach..Czy orjentujesz się może jakie są mniej wiecej zrobki jezeli chodzi o pracę kelnera w restayracji czy w jakimś barze..
Pozdrawiam.
Samanta
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Gość 2007-03-24 21:34
Witam
moj znajomy mieszka juz od 5 lat na Gran Canarii i pracuje tylko jako kelner. Ostatnio pracowal w Meloneras no i zarabial okolo 1300-1500 Euro z napiwkami, no ale Meloneras to dzielnica bogatych turystow, poza tym pracowal prawie calymi dniami i tam naprawde duzo bylo do roboty.
Wiele mysli ze jezeli wyjada na Wyspy Kanaryjskie lub inny kraj gdzie slonce swieci to beda mieli sie cudownie. Plaza, slonce, imprezy itd, a tam trzeba tak samo ciezko pracowac jak i w innych krajach.
Fakt jest, zarobki sa mniejsze niz np w Niemczech lub w Holandii ale pracowac trzeba tu i tu.
Pozdrawiam
karolina
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2007-03-25 22:28
1500 euro , to niezly zarobek.Niezla pensja.Oczywiscie zalezy ile sie wydaje na inne historie..W krajach skandynawskich ludzie zyja bardzo skromnie i kazdy grosik na bank zanosza.Polacy jak sa za granica, to juz mysla , ze na wszystko moga sobie pozwolic. Nie wazne ze musisz duzo pracowac,masz inna alternatywe? Nie jestes w Polsce,nie te czasy.Zostan na Gran Canaria,odklada j pieniadze , ustaw sie i zobaczysz jak Ci bedzie dobrze.Pozdrawiam,zycz e szczescia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Gość 2008-04-29 23:00
Z tego co widac to zarobki na Kanarach moim zdaniem sa wrecz tragiczne. Zastanawiam sie nad przeprowadzka na Kanary, ale jak czytam: 650, 800 itp to przeraza mnie to. Pracuje w Irlandii jako zwykly robol i nigdy nie zarobilem miesiecznie mniej jak 3.000-4.500eu i to jest norma. No, ale widocznie cos za cos tylko, ze ciezko podjac decyzje slyszac o takich tragicznych zarobkach...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Gość 2009-09-02 21:14
Mieszkam na Gran Canarii ponad 25 lat.Zarabiam ok 40.000 na rok.Jezeli macie Pañstwo wykrztalcenie,w ladacie biegle hiszpañskim,ang ielskim i niemieckim w mojej firmie zarobicie ok 2500€/miesiac.
W hotelach zarobicie ok 1200€/brutto
Jako kelner zarobki sa marne.
Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ania292929 2011-03-08 17:56
Wyksztalcenie, "psze Pana" ;-)
Biegly angielski i nimiecki-znajdzie sie cos na Kanarach bez hiszpanskiego?

Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ana3813 2011-04-11 17:50
witam!
czy byłby Pan tak uprzejmy i podał mi jakieś konkretniejsze informacje odnośnie pracy w Pańskiej firmie? (jeśli to wogóle możliwe) Bardzo mnie zainteresował ten post, mieszkam w Hiszpaniii od 6 lat, znam perfekt angielski i hiszpański (plus podstawy niemieckiego i francuskiego) POZDRAWIAM serdecznie!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Gość 2010-04-27 14:37
takie bajki mozesz nawijac ludziom z pl .....polak to juz ma taka naturę ze ciągle narzeka..ja lece niebawem na Teneryfe,,,jest em masazystą dyplomowanym...znam dobrze angielski i niemiecki....wiem ze znajde dobra prace,,,a z pobytu w Irlandii nauczylem sie jednego...JAK NAJDALEJ OD POLAKOW...bo to najgorsza zaraza...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Gość 2010-11-28 17:21
to sie wystrzel w kosmos palancie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # pit 2011-11-28 00:13
burak na maksa wracaj do budy
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2009-08-07 01:50
zupelnie sie z toba zgadzam
kochani drugiej irlandii nie bedzie gdzie czy sie stoi czy sie lezy euro sie nalezy
smiac mi sie chce jak czytam jak to strasznie zle jest pracowac za tak malo a w polsce ile zarobisz??? no i co jak jestes w cieplym kraju to wydajesz typowa polska mentalnosc
ja bylam 5 lat w irl i przeszlam droge od zmywaka do pracy biurowej gdzie zarzadzalam .niewazne .wazne jest to czego chcesz droga zawsze jest dluga jesli jestes obcokrajowcem.a co mysleliscie ze zobacza polaczka i dadza wam apartament prezydencki:-)
sprobujcie zycia w kanadzie to zobaczycie jak sie pracuje w kraju gdzie wszystko ustawione jest pod prace od switu do nocy tu wszyscy ciezko pracuja i szanuja kazdy grosik na teneryfie jest tanie zycie i przyjemne tylko trzeba potrafic zyc i pracowac
powodzenia
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2007-08-05 19:56
Jak zostac rezydentem lub pilotem wycieczki na wyspach kanaryjskich???..........wróciłem z Teneryfyi....zakochałem sie w tych klimatach!!!:)z azdroszczę wam ze mozecie mieszkac w tak pieknym zakatku świata.........a słyszałem ze Gran Canaria jest jeszce piekniejsza od Teneryfy:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2007-11-02 13:25
I co dowiedziales sie jak zostac rezydentem lub pilotem wycieczek na Teneryfach. Tez chetnie podjal bym taki kierunek pracy na wyspach. Czy trzeba miec ukonczony kurs rezydenta w Polsce ? Czy takie kursy sa honorwane w Hiszpanii ? Czy ktos ma na ten temat wiedze ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2009-11-18 12:14
jak moze gran canaria byc jeszcze piekniejsza od teneryfy? teneryfa to "wyspa wiecznej wiosny", wiec juz samo to o czyms mowi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2010-01-23 19:28
Nie tylko Teneryfa, wszystkie Wyspy Kanaryjskie nazywane sa wyspami wiecznej wiosny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2010-09-09 16:45
GRAN CANARIA NAPEWNO NIE JEST PIEKNIEJSZA OD TENERYFY! BYLAM NA OBU WYSPACH I TENERYFA POBILA GRAN CANARIE 1000 RAZY. WYBIERAM SIE TAM PONOWNIE W PAZDZIERNIKU. JUZ SIE NIE MOGE DOCZEKAC LECZ TYM RAZEM SKUPIE SIE NA TOTALNYM RELAXIE NIE NA ZWIEDZANIU, CHOC JEST WIELE PIEKNYCH MIEJSC DO ZWIEDZENIA.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2007-09-15 19:26
a jak jest z pracą pielegniarek(lu b opiekunek)?jak kształtują sie zarobki,jaki standart pracy,co z nostryfikacja dyplomu.Czy warto ufac agencjom posredniczacym w wyjeździe do pracy?Czy ktos zna siec szpitali hospiten(www.hospiten.com)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Gość 2007-10-08 21:46
Witam! równiez zastanawiam sie nad wyjazdem do pracy jako pileg na wyspy Kanaryjskie, rownież do sieci szpitalii w hospiten. Jesli chodzi o nostryfikacje dyplomu wszytko robi sie przez ambasade Hiszpańską i jesli spelniasz warunki unijne nie powinno byc problemów.Kontaktowalam sie juz z ta firma w paz jade na spotkanie w sprawie pracy.jesli chesz wiedziec dokladniej cos o dokumentach jaie trzeba zlozyc w Ambasadzie słuze pomoca.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2007-11-02 13:18
na spotkaniu na targach pracy w Warszawie hospiten wyglada dobrze i godny zaufania. Widac ze jest to duza siec i powazna. tak tez wynika z informacji internetowych. Placa mnimalna to 1600 EUR ale mieszkanie trzeba sobie znalezc samemu. Z nostryfikacja zalezy co masz , czy tylko liceum czy licencjat czy magistra. Wtedy zalezy od stazu pracy. Narazie sama staram sie o nostryfikacje i wyjazd na Teneryfy do jednego ze szpitali.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Gość 2008-09-17 12:40
Witam.
Pracujemy w TRZY osoby w tym szpitalu jakieś 5miesięcy.
Prawia Wszystko co powiedzieli nam na TZW. interviewu , które odbywało się w Wawie
było KŁAMSTWEM albo NIEPRAWDĄ.
Pracuje się ty na prawdę źle a o tzw. atmosferze pracy to można pomarzyć.
Dla czego w Tym szpitalu pracują prawie tylko ludzie z poza Hiszpanii
Dla czego Hiszpan czy Kanaryjczyk nie chce tam pracować ?
Bo jesteś dla nich KU*** nieważny ,
NAJWAŻNIEJSZY jest ANGIELSKI , NIEMIECKI , PACJENT
i każdy który PŁACI.
Gro pacjętów jest przyjmowane na oddział albo nawet na OIOM
bo lekarz się boi
a pacjęta boli palec
ale za dzień w szpitalu zapłacić trzeba 900 €
a za oiom 1050
a ty możesz ZAPIE***** .
Moja dziewczyna jest pielęgniarką i pracuje na O.I.O.Mie
jeżeli można TO COŚ tak nazwać.
Bo nawet najgorszy oiom jaki JA WIDZIAŁEM W POLSCE
był lepszy.
Od kilku miesięcy coraz częściej przychodzi zapłakana z pracy.
TAK JEST FAJNIE.
Co z resztą nie jest odczuciem naszej trójki
Ponieważ wyjechaliśmy w 13 osób
3 na Lanzarote i 10 Na Teneryfę do TRZECH różnych szpitali HOSPITEN.
I wierzcie mi lub nie ALE WSZYSCY MÓWIĄ jedno.
NA PEWNO NIEDŁUGO Wracam do polski
bo w tym gównie nie da się pracować.
Jeżeli ktoś się wybiera TAM DO PRACY TO PROSZĘ SIĘ ZE MNĄ SKONTAKTOWAĆ
bo teraz napisałem tylko wstęp.
piotros_@poczta .onet.pl
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2007-12-29 16:29
szkoda że kanary to taka lip.ja pracowałem na majorce jako kelner, znam dobrze hiszpański i angielski za 1300 euro.myslałem żeby jechać na kanary bo w zimie na balearach pogoda marna ale widze ze nie ma sensu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Michał 2008-08-04 14:26
Było super pracowało nas chyba 70 osób przy montarzu rusztowań wielokierunkowy ch sami młodzi ludzie 9 euro na godzinę w soboty podwójne stawki ale nie pracowaliśmy dla polaka o nie. Polski pracodawca to złodziej. Pracowaliśmy dla hiszpańskiej firmy budowlanej CORPE. Ale nastał kryzys w budownictwie i wszyscy musieliśmy zjechać do kraju kwitnącej wiśni czyli Polski:((((((( Minimalny zarobek 2000 euro bez ściemy i życie jak sielanka, ja czułem się jak bym był na kolonii. Kanary to moim zdaniem najlepszy region do życia i pracy na świecie. Michał Bramorski
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Gość 2009-12-27 10:29
..i tu sie z toba zgadzam!canary to najlepszy region do zycia na swiecie!!!!kto tam nie byl nie uwierzy.ja tez bylam tam 3lata zalatwilam sobie sama prace nie przez polaczkow wyzyskiwaczy!po lakow sie tam ceni bo dobrze pracuja!zarabia lam srednio 2.500tys euro i dawalam rade sama.jestem w Polsce bo sytuacja rodzinna mnie do tego zmusila.ale planuje wrocic bo wkoncu mam rezydencje canaryjska wiec mam wszelkie prawa.pozdrawiam cieplutko GOCHA
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Becia 2011-02-28 12:35
A gdzie pracowałaś, że tak dużo udało Ci się zarobic? Znałaś język> Kiedy to było? Może teraz, w kryzysie sytuacja jest gorsza?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Gość 2009-01-17 20:16
w maspalomas to bylismy w zeszlym roku ale na wakacjach;
pracowalem przy rusztowaniach ale w Irlandii 1 praca w zyciu jak przyjechalem w 2004r i tez kiepsciutko placili ....16,80 e brutto na godz , soboty extra 1,5stawki , ale rowniez budowlanka sie juz chyba calkiem skonczyla a jak tak skladalem te rusztowania i widzialem co oni pobudowali to bedzie tam wiele pracy...dla tych wykonawcow tyle za free:)
co tu bylo dalej poczac za 16,80e nie nie, szkoda zachodu jeszcze spasc mozna i krzywde sobie zrobic zwlaszcza swiezo upieczeny mgr turystyki bez wprwawy-1 praca w zyciu :)
wrocilem do polski na miesieczny urlopik "kupilem " C i przesiadlem sie na smieciare i tak z dodatkami za obsluge bocznego ladownika +bonus tygodniowy+bonu s miesieczny(1/4)+dod.za prace zmianowa+dod za papu na czysto po potraceniu skladki na siptu w zwiazkach przeciec trzeba byc 826e tygodniowki netto za okolo 30 h pracy( task and finish )na raczke i tak bedzie jeszcze jak szlak czlowieka nie trafi przez najblizsze 2 lata i 11 miesiecy ..na tyle mam kontrakt ,bajka a na kanary to lece juz w kwietniu ale na wakacje szukac chaty..
buhaha
p.s
albo ten polak taki glupi albo taki ciemny albo wy tam w willach mieszkacie albo sie dajecie orznac naganiaczom nie mowiac a reszcie idio.... z polski 5-6tys zostawiaja po biurch i mysla ze dostana w hotelu zlote klamki a uciekaja potem przed karaluchami;
z dublina dolecisz za 300e za pare aerlingusem z polski ni huhu ale a berlina juz tak airberlin lata ,
naprawde fajny apartamencik mozna znalezc na 10 dni za 300e na www.booking.com ,ibiza 3dr z klima z lotniska odjechac w sina dal na 10 dni za 120e ( nawet 2 deski do kajta weszly ) www.email-car-hire.com, a jak sie wam bedzie nudzic to za 55 eurasow na miejscu bierzesz wranglera na 24h ( waha po 70c za litr zycie jak w madrycie nie.. ) i jedziesz go pokatowac w gory.
przed wyjazdem wchodzisz na duty free bierzesz 10 kartonow malborasow czy bensonow za 20e karton i sprzedajesz debilnym irlandczykom w pracy w dublinie co sie tym swinstwem truja po 40e z pocalowaniem w raczke ( 8e cena detaliczna w sklepie) i tak jezdziles po wyspie za FREE a oni kiedys beda zd.... na raka
bawcie sie dobrze
p.s
za 3 latka juz bede tam mieszkal tylko trzeba jeszcze troche dociulac 280000e juz mamy z 7000e dochodu miesiecznego kierowcy i pielegniarki odkladasz lekka raczka i zyjesz za 2000e na luzie ,niezle co a 280000 na lokum mysle wytstarczy zobaczymy w kwietniu w 3 latka jeszcze ze 150000e-180000e odlozymy na interesik zeby potem tzw "rzezbic" polskich turystow - pomysl juz jest....
buhaha
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2009-01-09 12:46
to dlaczego tam nie wrocisz skoro tak super było??
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Gość 2009-01-25 21:36
...tak naprawde to zgadzam sie tylko z tymi co pracowali w rolnictwie.Tam naprawde sa zarobki do kitu i wielu naciagaczy.Szczegolnie na poludniu,bo na polnocy jeszcze firmy trzymaja sie jakis regul.Za 8 godzinna prace w normalnych warunkach ciezko jest wyrwac wiecej niz 1000 euraka.Zycie na Kanarach to nie bajka jak sie wszystkim wydaje.Tylko nielicznym sie udaje dojsc do normalnego standardu,zycia na poziomie.Kiedys bylo inaczej,lepiej.Teraz ciezko jest zaczac,a jak widze coraz wiecej chetnych jest na przyjazd na Kanary.Jestem tu od ponad 6 lat,mam rodzine i stala dobra prace,ale nadal twierdze ze na wyspach nie pracuje sie dla pieniedzy ani zarobku.Tutaj zostaja tylko wytrwali fascynaci ta wyspa (Teneryfa),ktor ym odpowiada ten klimat.Takich ktorzy byli zauroczeni ta wyspa,ktorzy snuli plany o mieszkaniu tutaj znalem w setkach i co teraz.Wszyscy wyjechali.Zostali tylko Ci najwytrwalsi.Mimo tak duzego uplywu czasu tutaj nadal twierdze ze to tylko przystanek do innej podrozy w inny rejon swiata.Mala wyspa a na dodatek Ci cholerni Guanczowie,zaku te lby bez wyksztalcenia i pojecia gdzie lezy Polska.Wszystkich ktorych zrazilem Swoja opowiescia,prze praszam,ale prawda jest taka ze to zabity swiat ktory bez turystow by dawno umarl.Pozdrawiam Wszystkich.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2009-04-17 18:18
1. Czy orientuje się ktoś czy patent pilota wycieczek zrobiony w Triadzie pomaga czy przeszkadza w późniejszej pracy? Chodzi mi o ewentualną współpracę z innym biurem podróży. Jak patrzą na patent pilota zrobiony u konkurencji? Co o tym myślicie?
2. Czy Triada rzeczywiście pomaga w znalezieniu pracy osobom, które uczęszczały na kurs? Z tego co słyszałam, pomagają najlepszym, ciekawe jak to wygląda w praktyce. Coś ktoś wie?
3. Ile zarabia średnio rezydent stacjonarny, a ile piolot (opiekun) który jeździ z grupą?
Dzięki wielkie za ewentualne odpowiedzi.
Szacun.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2009-05-21 00:49
Ja pracowałam 8m-cy na Grand-Canari,na początku żałowałam,że tu przyjechałam,al e po2m-cach,przestałam i byłam szczęśliwa a Kanaryjczycy są spoko,pewnie,że są też zli i dobrzy ludzie tak jak w każdym kraju.może nie zarabiałam tam kokosów,ale mialam świety spokój i zero stresu.potem 3m-ce pracowałam w Irlandi,ale tylko 3m-ce,bo tam nie idzie wytrzymać polacy właża Irlandczykom w dupe-katastrofa a Ci jadą po Polakach jak po lysej kobyle i ta pogoda jeszcze to nie moje klimaty.jak można tam mieszkać!!!!!!?????? A na Teneryfie też pracowałam i nie miałam tam wcale zle,wręcz przeciwnie spędziłam tam najcudowniejsze dni w swoim parszywym życiu i poznałam cudownego faceta za którym bardzo tęsknie.tam mieszkać i żyć to bajka!!!!Polska jakoś mnie nie kręci tu jest beznadziejnie,w ystarczy popatrzeć na to wszystko co tu się dzieje-tylko usiąść i płakać. I wcale nie jestem dumna z tego,że jestem polką. To jest moje zdanie i jeśli się coś komuś nie widzi to jego sprawa;;;;;;))) ))))))))))))!!! !!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2010-03-11 16:32
Kobieto najpierw Angielskiego się naucz , ja jestem od 4 lat w Irlandii, a pracowałem też w Hiszpanii, USA, Niemczech , Holandii, Irlandia to jest jedno z najlepszych miejsc do pracy i jedne z najlepszych zarobków , drogo też jest tutaj , ale ludzie są świetni , większość bynajmniej, a jak ktoś tak jak Ty przyjechał tu tylko na 3 m-ce i wydaje opinie na temat irlandczyków to mi się się śmiać chce moja droga, ludzie są super, a wcale nie widzę aby tak po Polakach jechali, Polacy nic nie robią tylko w kolejkach po socjale w tej stją bo im się pracować nie chce , części z nich bynajmniej , ja należę do tych co pracują, jedynie pogoda jest głównym mankamentem bo ciągle leje
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Gość 2010-07-03 20:59
Z całym szacunkiem dla Twojej osoby i do tekstu,który napisałaś...Ja też pracowałem na Gran Canaria,mieszka łem w miejscowości Castilio de Romeral.Przyznaję racje,rzeczywiś cie tak jest,jak piszesz.Miałaś dużo szczęścia,bo o prace jest tam naprawdę bardzo ciężko.Wię kszość tubylców żyje z socjalu lub zasiłków.Owszem,dobre miejsce dla singli,takich,j ak ja.Nie chciałbym tutaj prowadzić życia rodzinnego.To byłoby błędem.Bywałem w wielu krajach,m.in. w Hiszpanii,czy Urugwaju.Spotykałem oszołomów,którz y wstydzili się być Polakami.Uwierz mi,my od nikogo nie jesteśmy gorsi.Polką itak będziesz,nie masz na to wpływu.Pociesz się,że pochodzisz z kraju,który nie mordował innych,po to żeby komuś było cudownie z łowcą serc,bywa,że żonatym.Widzę,zbyt krótko byłaś w Hiszpanii,chyba nie poznałaś jacy są naprawdę Hiszpanie.Szanuję twoje zdanie,uszanuj moje.Pozdrawiam,życz ę powodzenia
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gość 2009-12-22 12:36
a jak jest z nauczycielami gdybym chciala uczyc w szkole co mam zrobic?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Ulka86 2011-01-10 13:41
chce powiedziec tylko jedna rzecz....wiekszosc osob ktore rozpisuje sie tu na temat nedznych zarobkow jest smieszna, owszem trudno zyc w obcym kraju np samemu i samemu sie utrzymac ale rozpisujecie sie ile to sie nie zarabia w irlandii i ze za mniej nie bedziecie robic a popatrzcie ile zarobilibyscie w Polsce? zaloze sie ze wiekszosc z was nie ma nawet dobrego wyksztalcenia, nawet jak ma skonczone studia to w Polsce moze robic za jedyne 800 zl a tu prosze szlachta co 3 tys euro zarabia i narzeka ze za mniej nie bedzie. smieszne, no po prostu smieszne.sama mieszkam juz 3 lata we francji, pracuje, kokosow nie zarabiam- 1150 euro na miesiac ale z tego stac mnie na wakacje, zaplacenie podatkow i inne rzeczy, mam umowe o prace i ubezpieczenie wiec nie narzekam bo bedac w polsce mialabym tylko 800 zlotych na czarno
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # ania292929 2011-03-08 17:49
Ulka, pozdrawiam.
Slusznie napisane. Ja jestem na obczyznie dopiero ponad dwa lata, obecnie w Niemczech. W Polsce zle nie zarabialam, ale pomimo wyzszego wyksztalcenia, nie robilam nic "W zawodzie". Do NIemiec sama nie wiem, dlaczego akurat tu wyjechalam. W pomidorach "NIe robie", ani na truskawkach-mam normalna prace i choc "kokosow" nie ma, to moge spokojnie zwiazac koniec z koniec. Chetnie wrocilabym do POlski, ale przysiegam-nie da sie, bo czlowiek musialby na dwa etaty tyrac i odmawiac sobie wszystkiego. Teraz zastanawim sie nad Kanarami, bo mam taka mozliowsc "transferu" nie zmieniajac pracy i choc "znam" Kanary z wypadow wakacyjnych, to obawiam sieczy sie odnajde?... Czy ludzie sa otwarci? Bo nie znam hiszpanskiego... (angielski i niemiecki)... POzdrawiam Wszystkich na Kanarach, a zwlaszcza Zalozycieli tej strony!!! P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Jan 2011-02-23 19:22
Byłem w lutym na Teneryfie - Playa de las Americas. Hotel Sol Tenerife. Było pięknie. Spotkałem dwie Polki tam pracujące - kelnerka zapylała ciężko. Ale 8 godzin przez 5 dni w tygodniu. Barmanki nie pytałem ale sprawiała wrażenie zadowolonej z życia. Wszędzie trzeba ciężko pracować. Chętnie po 60 tce kupię coś na Teneryfie i dożyję swoich dni :)) Pozdrawiam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Gość 2011-02-26 03:22
Moi drodzy. Moja Mama pracuje w Polsce na 2 etatach jako pielęgniarka, na dyżurach po 12 godzin, bądź 24 godziny, w dni wolne, piątki świątki i niedziele i zarabia około 4000-5000 zł. Nie jest to źle jak na polskie warunki, ale kosztem zdrowia tyra jak pijany Stasiu ;)
A tu ktoś narzeka na 8 godzin pracy, przez 5 dni w tygodniu, dostając nawet większe pieniądze ??
Faktycznie, Polacy zawsze narzekali, narzkają i narzekać będą !!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wysoka 2011-03-19 16:40
na teneryfie nie chodzi chyba o zarabianie - tylko o życie ...- co z tego że mieszkam w polsce mam dom 800m i hektar zadbanego ogrodu-pracę samochody itd.. jak tu wiecznie zima ! :) - bez sensu piszecie ciągle o pieniądzach. Irlandia,niemcy , szwecja to też zima.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomas 2011-04-12 17:17
witam serdecznie Wszystkich milosnikow wysp kanaryjskich.
Mieszkam w Szwecji mam dobrze platna prace ale i tak mysle o zamieszkaniu na Fuerte.. W Szwecji zyje sie super finansowo ale co z tego mam dosyc tej kasy i siedzenia 6 miesiecy w domu bo jak nie zimno to pada. Na urlop wraz z zona na 2 tygodnie na Kanarki zima zeby nie zwarjowac ,ale po powrocie to juz na drugi dzien smutno.Wczoraj bylo troche slonca a dzisaj znowu pada.Koncze prace w piatek o 14 i mam wolne ale ile mozna siedziec w domu i patrzec jak pada deszcz ze sniegiem.6 miesiecy czekam zeby znowu wziasc kiteserfing i wyskoczyc na plaze.Wystarczy kasy na zycie to jest super wiecej nie potrzeba i mam nadzieje ze tyle sie da zarobic na Fuerteventurze.
Mam zamiar wyjechac ale nie po 60-siatce
raczej za dwa moze 3 lata.
Pozdrawiam do uslyszenia
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # RyszardPe 2011-04-20 13:21
Witam, byłem tydzień na Fuerteventurze i bardzo mi się tam spodobało, czasami mocno wieje, ale wiosna słoneczna i ciepła :), wyspa piękna, ceny w supermarketach takie jak w Polsce, żyć nie umierać :) planuję wrócić tu na kilka miesięcy w czasie naszej i zobaczymy co dalej :) pozdrawiam wszystkich i polecam tą wyspę
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # bogumila 2011-05-07 19:38
witam wszystkich serdecznie i pozdrawiam
prawda jest jedna ile ludzi tyle zdan
prawie 8 lat pracuje w irlandii i podziwiam jak ktos pisze ze zarabia od 2 do 3 tys miesiecznie w tym kryzysie nie ma tu juz tak wesolo i nie zarabia sie wiele pozatym zycie jest juz teraz bardzo drogie .zggadzam sie z jedna osoba na tym blogu nie pamietam nicku ze od polakow za granica z daleka to swieta prawda polak ma chyba we krwi wykorzystac rodaka i nigdy nie powie prawdy dlaczego tak jest czy tak bardzo jestesmy zachlanni czy kasa robi znas tak podlych ludzi.?

pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Asia 2011-06-23 09:54
:-)Zgadzam się z Tobą.A co najbardziej dołujące to,że"mi się cudem udało-a ty w cuda nie wierz..."Mieszkam obecnie w UK i doszłam do etapu,w którym każdy dzień staje się udręką.Teraz z moim partnerem zbieramy kasę i zamierzamy wybrać się na Teneryfę.Wiem,że możemy polegać na sobie i to musi wystarczyć.Wierzę też,że jeśli bardzo chcesz-dasz sobie radę wszędzie-wiem z autopsji.Strach,lęk i wyobraźnia-potrafią zabić w człowieku chęć życia,po prostu.Ja nie zrezygnuję,bo jedno życie mam tu i teraz.Pozdrawiam zdeterminowanyc h!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Maria 2011-06-25 10:33
:-) jestem w tej samej sytuacji co kolezanka Asia tagze z narzeczonym mnieszkamy w UK i mamy zamniar odlozyc troch kasy i lecimy na Teneryfe :) i jestem zupelnie tego samego zdnia co Asia i jeszcze dodam ze jest takie przyslowie : ;dla chcacego nie ma nic trudnego " mysle ze polacy zwsze beda marudzic chociaz by mnieszkali w willi z siedmnoma sypialniami i siedmnoma lazienkami chociaz by mnieli zlote gory zawsze bedzie malo :\ nigdzie nie jest kolorowo i wszedzie trzeba ciezko pracowac czy ktokolwiek z was dostaje pieniadze za lezenie w luzku ?? nie oszukujmy sie jesli nie mamy ustawionych rodzicow to tylko bardzo ciezka praca dojdziemy do swoich marzen no chyba ze jest sie geniuszem .. w kazdym kraju jest jakis problem i tak jest na caly swiecie czy jest ktos mi wymnienic chociaz jeden kraj gdzie jest jak w bajce ??
mysle ze Teneryfa to dobry wybor dal ludzi ktorzy maja zamniar spedzic tam reszte zycia lub w celach turystycznych bo jesli w celu zarobienia gory pieniedzy to musisz mniec pierw jakas kase zeby zainwestowac i znac dobrze jezyk :) kazdy zaraz by chcial zarobic miliony za zamniatanie ulicy ...!! daltego wesmy sie w garsc przestanmy innym polakom podkladac nogi i zabierzmy sie do pracy a duzo wiecej osiagniemy niz bedziemy narzekac na wszytkich i wszytsko ..!
mamy jedno zycie kochani wykorzystajmy go jak mozemy najmocniej :))
pozdrawiam wszytkich cieplo :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Nelli 2011-07-30 20:50
Witam.......
mam 30 lat,mam 2 dzieci,
9 lat i 3 latka i chcialabym z Nimi wyjechac na
gran canarie.Znam anielski i niemiecki biegle,hiszpans kiego nie znam.Prosze o kontakt osob,ktore moga udzielic mi informacji o szkolnictwie,sl uzbie zdrowia,pracy=zarobkow i ogolnych realnych moich mozliwosciach i szansach...
Pozdrawiam cieplo :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Skowronek 2011-10-10 10:07
Witajcie,
mieszkam wraz z rodziną na Teneryfie od czerwca 2011. Mam dwójkę dzieci. W Polsce prowadziliśmy swoją firmę. Kryzys dał się we znaki.Pracowaliśmy obydwoje od świtu do nocy. Moje dzieci zaczęły do mnie omyłkowo mówic babciu.Zdecydowałam się na podjęcie pracy etatowo. Jednakże moje doświadczenie zawodowe i wykształcenie pozwoliło mi składac swoją aplikację na dośc znaczne stanowiska, brakowało do tego wszystkiego znajomości języków. Kocham Polskę, jestem Polką i jestem z tego bardzo dumna. Jesteśmy bardzo wykształconym społeczeństwem. Wyjechałam z Polski by rozwinąc skrzydła. Traktuję ten wyjazd jako szkołę. Pracę jako dodatek do życia. Chcemy nauczyc się bardzo dobrze języka hiszpańskiego. To pozwoli nam na kolejne wybory względem szkół dzieciom i ewentualnej pracy. Wybór! Narazie zostaniemy tutaj do czasu ukończenia podstawówki dzieci.Nie wiem co będzie dalej. Pogoda sprzyja. Z pracą? Bardzo ciężko, tak jak wszędzie. Trzeba miec sporo kasy na początek, wsparcie rodziny i ogrom szczęścia. Mówicie, że polacy za granicą są do bani.... Częśc napewno tak, jednakże ważne jest w jakim środowisku przebywacie. Ja mam pracę i to dzięki polce, której nie znałam wcześniej. Uznała, że moja wiedza przyda się pewnej firmie i mnie poleciła. Z jednych poborów możemy skromnie życ. Mamy dużo czasu dzieciom. Nigdy nie byliśmy tak spokojni wewnętrznie i tak RAZEM. Nie chcę już podbijac świata. Zmieniły mi się priorytety. Nauczyłam się brac to co mi życie niesie. Cenię sobie nade wszystko wewnętrzny spokój. Jestem przekonana, że nasz kraj odegra jeszcze znaczną rolę w tym całym kryzysie. To że sobie nie pomagamy? to od Nas zależy czy będzie tak nadal czy coś zmienimy. Ja otrzymałam pomoc i wiem, że przy sposobności też kiedyś komuś pomogę.
Życzę wszystkim Polakom powodzenia i w kraju i za granicą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Madala 2011-12-07 11:21
Witam.
Właśnie przeczytałam Pani komentarz, który jest o dziwo pozytywny na temat życia na Kanarach. Prowadzimy z mężem kawiarnie i pokoje gościnne w Krakowie, ktoś mógłby pomyśleć, że sielanka ale niestety realia polskie są takie a nie inne. Ogromne koszty, ciągłe rzucanie kłód pod nogi przez nasze miasto czy państwo, biedne społeczeństwo, spłaty zadłużenia miasta, paskudne, krakowskie powietrze, brak perspektyw dla naszych dzieci i pogoda - wiem narzekam jak typowy Polak. Ale również nie mamy niewiadomo jakich wymagań tylko chcielibyśmy w miarę normalnie żyć, oczywiście uzyskując to ciężką pracą. której się nie boimy.
Myśleliśmy o otworzeniu swojego biznesu na Kanarach, jak wspomniałam nasza branża to turystyka, gastronomia.
Jeżeli nie nadużywam Pani grzeczności to prosiłabym o napisanie kilku słów czy w tych branżach jest możliwość zaistnienia. Wiem że Kanary są rozwinięte turystycznie bardzo dobrze, ale czy istnieje jakaś możliwość zaistnienia na tym rynku.
Na obecną chwilę nie mówimy niestety po hiszpańsku, ja znam włoski i trochę francuski tak więc nie powinnam mieć problemy z nauką hiszp. Mąż ma iść na kurs.
Z góry dziękuję
i Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Bozena Simeth 2012-01-05 12:47
witam..przeczytalam tu wszystkie komentarze.Mieszkam na Gran Canarii i z checia pomoge wszystkim Polakom chcacym sie tu osiedlic,lub tez zalozyc firme,majacych wiele watpliwosci,kto rzy nie znaja jezyka,
nie wiedza od czego zaczac.To moja praca.Na wstepie mozecie wynajac u mnie pokoj-mam baner na forum GC-wynajem pokoi-w Maspalomas i zaczynamy dzialac..po kilku dniach bedziecie mieli wszystko zalatwione i bedziecie sie czuc tutaj jak u siebie w domu...
moj mail -
pozdrawiam i zycze trafnych decyzji!
Bozena
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Romek 2012-01-09 21:33
Witam wszystkich...
Przeczytałem uważnie wszystkie komentarze i nie zamierzam polemizować z kimkolwiek; każdy ma swoją, własną historię. Podjąłem decyzję; będę Kanaryjczykiem! Wyjazd planuję na koniec 2012, teraz uczę się języka i zamykam wszystkie polskie sprawy. Mam 54 lata i liczę na kolejne 20 lat spokojnego życia w "pięknych okolicznościach przyrody".
Nie zamierzam poszukiwać pracy a pierwsze trzy miesiące pobytu zdecydują o miejscu zamieszkania. Postaram się też o rezydencję i jakiś spokojny biznes (knajpka, apartamenty pod wynajem i może coś jeszcze) ale to wszystko dla wypełnienia czasu,- coś trzeba robić póki energii starcza. Chcę w przyszłości namówić swoje dzieci do przyjazdu i pozostania w już gotowej miejscówce.
Chętnie nawiążę kontakt z polskimi rezydentami i z wdzięcznością przyjmę wszelką korespondencję, uwagi i opinie.
Piszcie do mnie na adres;
Pozdrawiam wszystkich - Romek.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Justyna 2012-02-01 15:47
Witam. Przyznaję się, że nie przeczytałam wszystkich komentarzy. Chcę tylko wnieść trochę pozytywnych wiadomości :) Żyję na Gran Canarii 7 miesięcy wraz z mężem i córeczką. Generalnie to cała moja rodzina tu mieszka dzięki tacie, który wszystkich tu ściągnął. JEST GIT! Może faktycznie trudno jest znaleźć jakąś ambitną posadę, zwłaszcza bez znajomości języka hiszpańskiego, ale jeśli choć trochę włoży się wysiłku to można znaleźć pracę w sklepie czy knajpie. Ja osobiście sprzątam jedno mieszkanie, codziennie przez 4 godziny i za zarobione pieniądze żyjemy. Mąż natomiast pracuje w budownictwie i zarabia na mieszkanie i inne przyjemności. Może nie żyjemy ponad stan, ale na pewno jest łatwiej niż w Polsce. Podam również przykład mojego brata i jego dziewczyny, którzy szybko znaleźli pracę. Wystarczy pochodzić, popytać, złożyć kilka CV ... Jest wielu polaków, którzy czasami bywają pomocni.
Dodam jeszcze, że istnieje możliwość zapisania się do szkoły języka hiszpańskiego za naprawdę nieduże pieniądze. Pozdrawiam i życzę odwagi :) Justynka
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Pawel 2012-02-05 23:40
witam. po pierwsze fajnie, ze istnieje taka strone gdzie mozna troche wiecej poczytac na temat zycia na wyspach kanaryjskich. Wlasnie wrocilem z wakacji na Teneryfie, bylem tam juz trzeci raz z rzedu bo sie po prostu zakochalem w tej wyspie i razem z narzeczona myslimy nad przeprowadzka.

Prowadze w uk firme zajmujaca sie projektami stron www i grafiki komputerowej, mam kilka nieruchomosci ktore wynajmuje, pracuje dla rady miejskiej na kontrakcie jako tlumacz. Moja kobieta prowadzi dwie firmy i generalnie zarabia duzo lepiej ode mnie. Nasze zycei w UK wyglada naprawde kolorowo, tylko pogoda nas dobija, bardziej mnie niz ja, takze coraz bardziej nakrecam sie na wyjazd na Teneryfe. Na ostatnim holidayu obejrzalem pare mieszkan i jesli chodzi o ceny to wcale nie jest tak tragicznie a zaloze sie ze przy dzisiejszym kryzysie ceny wywolawcze tak naprawde niewiele znacza i da sie kupic bez problemu fajny domek za przyzwoite pieniadze.

Chcialem sie tylko dowiedizec jak trudno bylo sie Wam (czyli polakom juz osiedlonym na kanarach) nauczyc hiszpanskiego i jak dlugo srednio wam to zajelo.

Z gory dziekuje za info.

Pawel
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 


Valid XHTML and CSS.