Drukuj
Kategoria: Gran Canaria
Odsłony: 11949

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Rozdział piąty. Zmiana pracy i parę wydarzeń.

No więc nowa historia dopisana zostaje bardzo szybko, bowiem okazało się, że zmieniłem pracę! Zaczęło się to dramatycznie... Tydzień temu dostałem telefon, że niestety z powodu braku zadań jestem nierentowny i firma zaprzestaje dalszej ze mną współpracy. Cóż, z wrażenia szczęka opadła mi nisko, jednak nie na tyle nisko, żeby się załamać. Z podniesionym czołem złapałem klawiaturę i szybko wstukałem parę adresów stron firm informatycznych. Wysłałem kilka e-maili, co zwieńczone zostało bardzo szybkim zakończeniem okresu bezrobocia. Trwał on niecałe trzy godziny a przerwał go telefon od jednej z tych firm. Jeszcze tego samego dnia wezwano mnie na rozmowę, która trwała prawie dwie godziny i zaowocowała poproszeniem o przyjście do pracy dnia następnego.

Co to za praca? Zostałem szefem projektu dotyczącego obsługi informatycznej pewnej sieci sklepów, całkiem sporej zresztą, bo składającej się z dwudziestu pięciu placówek rozsianych po pięciu wyspach. Zaproponowano mi wyższe zarobki, jednak co z tym związane jest więcej pracy do wykonania i większa odpowiedzialność.

Co to zmienia w moim życiu? Powoduje drastyczny spadek ilości wolnego czasu i codzienny, wieczorny ból głowy spowodowany próbą szybkiego ogarnięcia nowego, skomplikowanego poniekąd zadania.

No dobrze, nie przynudzam już. Z ciekawostek - wczoraj w okolicach plaży Las Canteras miała miejsce coroczna fiesta nocy świętojańskiej. Jak to wygląda? W późnych godzinach wieczornych w okolice plaży zaczynają się schodzić tłumy, które gęstnieją z godziny na godzinę. Gra muzyka, przemaszerowują orkiestry dęte. W końcu chwilę przed północą gęstość tłumu sięga apogeum i zaczyna się pokaz sztucznych ogni, i to nie byle jaki pokaz. Trwa on około pół godziny a w tym czasie wiele osób oddaje się przyjemności nocnej kąpieli w oceanie, to tutejsza tradycja. Kilka lat wcześniej palono tej nocy wiele ognisk na plaży, jednak obecnie jest to zabronione. Tak rozpoczyna się lato w Las Palmas de Gran Canaria. Jeżeli będziesz tutaj 23 czerwca, to warto zobaczyć to nocne szaleństwo.

Co jeszcze ciekawego dzieje się na mojej magicznej wyspie? Otóż w porcie w Las Palmas cumuje właśnie znany, polski żaglowiec "Dar Młodzieży". Wszyscy zainteresowani zwiedzeniem statku mogą to zrobić nieodpłatnie, bowiem w godzinach 10:00 - 18:00 jest on udostępniony do zwiedzania. Dzisiaj wieczorem na pokładzie żaglowca miała też miejsce tajemnicza uroczystość, w której uczestniczył polski konsul i grupa zaproszonych osób, w tym paru znajomych Polaków (pozdrowienia dla Augustyna i Gośki). Niestety nie znam więcej szczegółów, bowiem jeszcze mi ich nie przekazano. Zastanawiam się czasem nad kryteriami doboru zapraszanych na tego typu imprezy osób, gdyż już po raz drugi słyszę o polskiej imprezie na wyspie Gran Canarii i zarazem po raz drugi dowiaduję się, że to impreza tylko dla "zamkniętego grona osób" :-) No nic, miłej zabawy dla wtajemniczonych.

Jeśli już rozpisuję się o wydarzeniach, to warto wspomnieć o dzisiejszym przemarszu homoseksualistów. Szli sobie oni ulicą Jose Mesa y Lopez i zakończyli wędrówkę w parku Santa Catalina, gdzie na rozłożonej tam scenie wygłaszali przemowy w stylu "nie jesteśmy gorsi niż inni i mamy takie same prawa, musimy o to walczyć". No więc dobrze, jestem tolerancyjny, jednak wydaje mi się to trochę niegrzeczne, takie publiczne narzucanie swoich poglądów i propagowanie własnych zwyczajów seksualnych. Jako "hetero" nie czuję potrzeby rozgłaszać światu moich przekonań, dlatego dziwi mnie trochę dlaczego oni to robią. Dlaczego aż tak się z tym obnoszą i prowokują. No dobra, aż tak mnie to nie dziwi... Myślę że kryje się za tym chęć zliberalizowania postaw ludzkich i zarazem rozpropagowania homoseksualizmu. Dzięki temu mogą zebrać plon w postaci nowych, przyszłych kochanków. Nie podoba mi się to, ale cóż, widać jestem starej daty ;-) Jeżeli czyta mnie jakiś gay to informuję, że nie mam zamiaru wszczynać dyskusji i udowadniać, że jestem tolerancyjny. Uważam tylko, że sprawy seksu powinno się pozostawiać we własnym łożu.

Na razie to tyle, kiedy minie trochę czasu i życie dopisze nowe historie, postaram się dopisać coś nowego i ja. Pozdrawiam z Las Palmas de Gran Canaria.