Witam!
Na Gran Canarii byLam w lutym 2005r. Mieliśmy z mężem 20-tą rocznicę ślubu.Co prawda tylko tydzień, ale spędziliśmy objeżdżając wyspę prawie dookoła. Mieszkaliśmy w Playa del Ingles. od tamtej pory marzę o zamieszkaniu w takim klimacie wśród takij roślinności, z takimi widokami. Ale jestem już "dziewczyną" po 40-tce i trochę nie mam na tyle odwagi,żeby spakować się i wyjechać z POlski na zawsze. Chyba,że wygram w totolotka i wtedy będę mogła mieszkać wszędzie, gdzie mi tylko się zamarzy......i to będzie Gran Canaria. Bardzojestem ciekawa Waszych dalszych losów, nie piszesz ożonie, co ona robi, jak zaadaptowały się dzieci?
jola
kraina moich marzeń
Witam!
Na Gran Canarii byLam w lutym 2005r. Mieliśmy z mężem 20-tą rocznicę ślubu.Co prawda tylko tydzień, ale spędziliśmy objeżdżając wyspę prawie dookoła. Mieszkaliśmy w Playa del Ingles. od tamtej pory marzę o zamieszkaniu w takim klimacie wśród takij roślinności, z takimi widokami. Ale jestem już "dziewczyną" po 40-tce i trochę nie mam na tyle odwagi,żeby spakować się i wyjechać z POlski na zawsze. Chyba,że wygram w totolotka i wtedy będę mogła mieszkać wszędzie, gdzie mi tylko się zamarzy......i to będzie Gran Canaria. Bardzojestem ciekawa Waszych dalszych losów, nie piszesz ożonie, co ona robi, jak zaadaptowały się dzieci?
jola