Wyjazd z rodziną to raczej bym nazwała samobujstwem. Najpierw jedź z kumplem lub koleżanką jak chcesz byście mogli wspierać się wrazie czego finansowo.
Przeczytałam wasze opinie na temat ryzyka i złych wspomnień z pracy na Teneryfie i muszę wam powiedzieć że jest na to rozwiązanie.
Posłuchajcie:
Ja byłam, mieszkałam i pracowałam przez 2lata 2003-4. Tam da się pracować i mieszkać a nawet za darmo. Oczywiście też bywały sytuacje że lądowałam w Hostelach po 20euro za dobę. Mianowicie, szukacie w Los Cristianos, Las Amaricas kurortów z klubami wakacyjnymi. O co w tym wszystkim chodzi?
Niestety przetrwają tylko ci co są dobrzy w handlu nieruchomościami i pasjonatami tejże wyspy jak ja, a mianowicie musicie naczyć się wpierw historii, o krajobrazie, korzyściach zdrowotnych, atrakcjach dla rodzin i wielu, wielu innych walorach tejże wyspy.
Zatrudniają cię prawie od ręki. Dają tobie od ręki pokoj w hotelu****na minimum 1miesiąc, gwarantują rzetelne przygotowanie do handlu
W tym masz kilka opcji w zależności od poziomu twoich języków obcych. Nietety muszą one być znacznie więcej niż tylko komunikatywne ale również znajdziecie w linii polskiej.
I tu się zdziwicie: polska turystyka jest tam bardzo rozwinięta a handlowców polskich wciąż im mało.
Mogę tu się rozpisywać ale nie o to w tym chodzi. Wniosek z tych wszystkich wypowiedzi na forum i z doświadczeń wielu ludzi na obczyżnie powinno już wam dać do zrozumienia że bez kilku tysięcy euro nie macie co ruszać tyłków z miejsca w razie jak stracicie prace na Teneryfie. Wtedy natychmiast musicie podjąć decyzję powrotu a nie czekać i patrzeć jak wydajecie ostatni pieniądz za który moglibyście wrócić do Polski bo tam już nikt się nad wami nie zlituje.
Całuję was mocno i powodzenia.
Domina
domiszla@wp.pl
wyjazd z rodziną
Wyjazd z rodziną to raczej bym nazwała samobujstwem. Najpierw jedź z kumplem lub koleżanką jak chcesz byście mogli wspierać się wrazie czego finansowo.
Przeczytałam wasze opinie na temat ryzyka i złych wspomnień z pracy na Teneryfie i muszę wam powiedzieć że jest na to rozwiązanie.
Posłuchajcie:
Ja byłam, mieszkałam i pracowałam przez 2lata 2003-4. Tam da się pracować i mieszkać a nawet za darmo. Oczywiście też bywały sytuacje że lądowałam w Hostelach po 20euro za dobę. Mianowicie, szukacie w Los Cristianos, Las Amaricas kurortów z klubami wakacyjnymi. O co w tym wszystkim chodzi?
Niestety przetrwają tylko ci co są dobrzy w handlu nieruchomościami i pasjonatami tejże wyspy jak ja, a mianowicie musicie naczyć się wpierw historii, o krajobrazie, korzyściach zdrowotnych, atrakcjach dla rodzin i wielu, wielu innych walorach tejże wyspy.
Zatrudniają cię prawie od ręki. Dają tobie od ręki pokoj w hotelu****na minimum 1miesiąc, gwarantują rzetelne przygotowanie do handlu
W tym masz kilka opcji w zależności od poziomu twoich języków obcych. Nietety muszą one być znacznie więcej niż tylko komunikatywne ale również znajdziecie w linii polskiej.
I tu się zdziwicie: polska turystyka jest tam bardzo rozwinięta a handlowców polskich wciąż im mało.
Mogę tu się rozpisywać ale nie o to w tym chodzi. Wniosek z tych wszystkich wypowiedzi na forum i z doświadczeń wielu ludzi na obczyżnie powinno już wam dać do zrozumienia że bez kilku tysięcy euro nie macie co ruszać tyłków z miejsca w razie jak stracicie prace na Teneryfie. Wtedy natychmiast musicie podjąć decyzję powrotu a nie czekać i patrzeć jak wydajecie ostatni pieniądz za który moglibyście wrócić do Polski bo tam już nikt się nad wami nie zlituje.
Całuję was mocno i powodzenia.
Domina
domiszla@wp.pl