Co do Polaków to jest nas tu całkiem sporo. Chociaż moje życie towarzyskie nie jest zbyt bujne, to ja osobiście znam co najmniej piętnaście osób, nie licząc mojej rodziny. Są też polscy księża, więc jeśli chcesz wziąć ślub po polsku lub ochrzcić dziecko, to myślę że da się to załatwić. Znam też jednego polskiego lekarza, który pracuje w pewnej tutejszej klinice.
Hmmm...
Mieszkam na Gran Canarii od 1999 roku. Ksiazke moglbym napisac co tu sie dzieje!! Wielki cyrk! karaluch@terra.es