Nie wiem o jakim kraju piszesz. Bo w Polsce numerki i wyświetlacze to chyba tylko duże miasta, a i to na pewno nie we wszystkich urzędach. Właściwie to spotkałem się z tym tylko w Warszawie (nie wszędzie, np. nie w Urzędzie Skarbowym), a w mniejszych miejscowościach (ale wojewódzkich kiedyś) nigdzie (np. Skierniewice, Jelenia Góra).
Według mnie zdanie powinno brzmieć:
U nas w urzędach również bywają numerki papierowe i patrzysz na wyświetlacz.
;)
Numerki w kraju.
Nie wiem o jakim kraju piszesz. Bo w Polsce numerki i wyświetlacze to chyba tylko duże miasta, a i to na pewno nie we wszystkich urzędach. Właściwie to spotkałem się z tym tylko w Warszawie (nie wszędzie, np. nie w Urzędzie Skarbowym), a w mniejszych miejscowościach (ale wojewódzkich kiedyś) nigdzie (np. Skierniewice, Jelenia Góra).
Według mnie zdanie powinno brzmieć:
U nas w urzędach również bywają numerki papierowe i patrzysz na wyświetlacz.
;)